Fenomen Nurburgringu

Fenomen Nurburgringu

Podaj dalej

Są takie miejsca na świecie, gdzie egzystencja ludzi uzależniona jest tylko on jednego czynnika. Może to być zakład pracy dający zatrudnienie całej społeczności, rzeka, która żywi całe wioski i może to być równie dobrze… tor wyścigowy, który sprawia, że w żyłach mieszkających nieopodal niego ludzi płynie krew z domieszką benzyny. Tak właśnie jest w przypadku maleńkiej wsi Nurburg, w której na stałe zameldowanych jest niecałe 200 osób.

Niemal każdy kto mieszka w tej w miejscowości usytuowanej w regionie Nadrenia-Platynat ma coś wspólnego z wyścigami. I nie tyle chodzi tu o tor Nurburgring, gdzie wyścigi odbywają się między wiosną a jesienią i tylko w weekendy. Nie – życie tamtejszych mieszkańców poddane jest rytmowi liczącej ponad 20 kilometrów tzw. Północnej Pętli czyli po prostu Nordschleife. To bodaj najsłynniejszy kawałek asfaltu zlokalizowany wśród bujnych lasów w Górach Eifel, gdzie każda osoba mająca w sobie motorsportową żyłkę może spróbować swoich umiejętności.

Dzięki temu do wsi Nurburg poza okresem zimowym ściągają tłumy ludzi, dla których wyścigi stanowią sens życia. Podobnie jest wśród lokalnej społeczności – w Nurburgu każdy prowadzi albo pensjonat, albo knajpę (lub obie te rzeczy na raz), których ściany przyzdabiają setki zdjęć z autografami byłych mistrzów.

20160723_101722_resized_resize 20160722_210539_resized_resize

20160723_172955_resized_resize 20160723_173255_resized_resize

20160723_173139_resized_resize 20160723_173129_resized_resize

20160723_173119_resized_resize 20160723_173110_resized_resize

Co ciekawe, w środku tej wsi, którą można przebiec w kilka minut znajduje się okazały salon BMW, w którym naczelne miejsce zajmują modele opatrzone literką „M”. Zresztą w Nurburgu jeżeli spotykamy BMW, to zwykle M-ki, jeżeli Mercedesy to zazwyczaj z AMG, nie brakuje tu Ferrari i Lamborghini. Takie obrazki są po prostu na porządku dziennym.

20160723_101901_resized_resize 20160722_205244_resized_resize

20160723_173035_resized_resize 20160723_173011_resized_resize

Bardzo ciekawy jest również Hotel Dorint od lat stanowiący charakterystyczny punkt Nurburgringu. Nie jest to z pewnością 5-gwiazdkowy Hilton czy inny Sheraton, ale wcale taki być nie musi. Jego niewątpliwym autem jest lokalizacja. To prawdopodobnie jedyne miejsce na świecie, gdzie prostą startową można oglądać popijając piwo na pokojowym tarasie. OK – być może podobnie jest w przypadku toru Yas Marina w Abu Dhabi, ale przyznać trzeba, że to już zupełnie inny klimat.

20160723_144857_resized_resize 20160723_144732_resized_resize

20160723_185142_resized_resize 20160723_185510_resized_resize

20160723_185635_resized_resize 20160723_185655_resized_resize

20160723_185742_resized_resize 20160723_185845_resized_resize

20160723_190111_resized_resize 20160723_190136_resized_resize

20160723_190149_resized_resize 20160723_190728_resized_resize

Nurburgring i Nordschleife to esencja wyścigów – jedno z najważniejszych, o ile nie najważniejsze tego typu miejsce na świecie, z którym równać się może jedynie belgijskie Spa czy słynne Le Mans, które tak naprawdę żyje tylko raz w roku w połowie czerwca. Na niemieckim torze i przede wszystkim jego okolicach to życie tętni niemal przez cały rok i nikomu nie przeszkadza, że od niedawna ten obiekt jest w rosyjskich rękach.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News