Spis treści
- Zak Brown jest przekonany, że McLaren wróci na zwycięską ścieżkę
- Mistrzowie świata F1 z 2025 r. zajmują obecnie dopiero 3. miejsce w klasyfikacji
- Oscar Piastri nie wystartował do ani jednego z dwóch dotychczasowych Grand Prix
McLaren z problemami w sezonie F1 2026

Lando Norris i Oscar Piastri zajęli czwarte i szóste miejsce w sprincie w Szanghaju. Ale utknęli w garażu przed rozpoczęciem niedzielnego, głównego wyścigu. Co ciekawe, kierowcy napotkali odrębne od siebie problemy. Piastri nie wystartował także tydzień wcześniej w Australii, choć przyczyną był tu błąd kierowcy, który rozbił się na okrążeniu formującym.
W rezultacie, aktualni mistrzowie zdobyli tylko 18 punktów w ciągu dwóch weekendów. Już dziś mają aż 80 punktów straty do swojego dostawcy silników – Mercedesa. McLaren nie był w stanie zoptymalizować pracy najlepszego w stawce silnika.
Zak Brown: – Będziemy wygrywać wyścigi Grand Prix. Musimy przygotować się na Japonię. Mamy dwóch najlepszych kierowców na świecie, mamy najlepszy zespół wyścigowy na świecie, mamy najlepszą kulturę w zespole wyścigowym. Po prostu bierzmy się do roboty, jedźmy do Japonii, ścigajmy się tymi samochodami. Będziemy kontynuować to co robimy i nie mogę doczekać się, aż wygramy wyścig. Gwarantuję, że kiedy wygramy, co nastąpi raczej prędzej niż później, nie będziemy myśleć o akumulatorach ani niczym innym, tylko będziemy wygrywać Grand Prix.

Sygnał ostrzegawczy
Według byłego szefa zespołu Haas, Guenthera Steinera, McLaren potrzebował sygnału ostrzegawczego. Takim były Chiny – po dwóch kolejnych słabych występach w szeregi zespołu F1 wkradło się niezadowolenie.
W obliczu stagnacji w obronie tytuły, David Coulthard twierdzi, że w Norrisie wszystko buzuje. Brytyjczyk cały czas krytycznie odnosi się też do nowych przepisów. Z kolei Damon Hill mówi, że Piastri zdał sobie sprawę, że w tym roku McLaren nie powalczy o mistrzowski tytuł. Wszedł w sezon z dodatkową motywacją po przegranej walce z Norrisem w 2025 roku, ale strata do czołówki może być już za duża.