Kibiców… jak na lekarstwo
Grand Prix Bahrajnu odwiedza najmniejsza liczba kibiców w całym kalendarzu – w poprzednich latach w trakcie jednego weekendu Grand Prix ich liczba nie przekraczała 100 000. Wynika to z faktu, że tor może pomieścić relatywnie mało kibiców (70 000). Co ciekawe, dla osób podróżujących z innych krajów, jest to jedna z tańszych rund.
Na torze jedną z atrakcji jest 8-piętrowa wieża VIP. Według oficjalnych informacji podawanych przez organizatorów, w trakcie weekendu na torze pracuje ponad 4700 osób. W ich skład wlicza się m. in. 1800 policjantów i pracowników ochrony, 600 marshalli i 25 lekarzy.
W poprzednich latach Bahrajn zapewniał nam świetne widowisko. Jednym z najbardziej ekscytujących był wyścig w 2014 roku, kiedy Lewis Hamilton i Nico Rosberg stoczyli zaciętą walkę o zwycięstwo. Wówczas był to 900. wyścig Grand Prix, a nadchodzący będzie 999. W zeszłym roku najwyższy stopień podium przypadł Sebastianowi Vettelowi, który po mizernym występie w Australii będzie chciał powtórzyć rezultat sprzed roku.
Koncerty i wyścigi
Dla kibiców, którzy pojawią się na torze nie braknie atrakcji „pozasportowych”. W piątek wieczorem na torze odbędzie się koncert holenderskiego DJ’a Martina Garrixa. Z kolei po sobotnich kwalifikacjach kibiców będzie gościł norweski DJ Kygo.
Na torze oglądać będziemy nie tylko zawody Formuły 1. W Bahrajnie odbędą się dwa wyścigi Porsche GT3 Cup Middle East. To właśnie tutaj rozpocznie się sezon Formuły 2, który polscy kibice będą mogli śledzić także za pośrednictwem Eleven Sports.

