DTM: Zespół byłego mistrza F1 mógł stracić wszystko w pożarze. Przypadkowi bohaterowie

DTM: Zespół byłego mistrza F1 mógł stracić wszystko w pożarze. Przypadkowi bohaterowie

33 interakcje

Podaj dalej

Ostatni weekend w serii DTM był znakomity dla zespołu Audi Sport Team Rosberg. Humory po sukcesach na torze Zolder popsuł nieco incydent po zakończeniu zawodów.

Ekipa należąca do Keke Rosberga (mistrz F1 1982, ojciec Nico Rosberga, mistrza F1 2016 – przyp. red.) awansowała na 1. miejsce w klasyfikacji zespołowej. Z kolei kierowca nr 1, Rene Rast wygrał jeden z wyścigów. Wszystko układo się zatem znakomicie aż do późnego wieczora w niedzielę.

Ciężarówki zespołów pozostały w padoku belgijskiego toru, a zespoły odpoczywały już w tym czasie w hotelu. Około 23:00 jedna z ciężarówek ekipy wspieranej przez Audi zaczęła się palić. Szczęście w nieszczęściu, że dostrzegła to przechodząca nieopodal para.

Płomienie wydostawały się z dachu przyczepy – wspominał świadek zdarzenia Ludo Copermans w rozmowie z Motorsport-Total. – Moja żona to zobaczyła i natychmiast skontaktowała się ze strażą pożarną.

Firma świadka od lat jest odpowiedzialna za usługi strażackie na Zolder. Dzięki temu p. Copermans szybko pobiegł skorzystać z własnego samochodu, w którym było 150 litrów środka gaśniczego. Po kwadransie do gaszenia dołączyły 4 zastępy straży pożarnej. Po godzinie udało się opanować ogień na tyle, aby się nie rozprzestrzeniał.

W międzyczasie członkowie zespołu przybyli na tor, aby przestawić inny samochód ciężarowy. Niezwykle cenny, bo z samochodami Rene Rasta i Jamie’ego Greena. Istniało duże ryzyko zajęcia ogniem także tego pojazdu, ale w porę zdążono je oddalić. Płonąca ciężarówka zawierała głównie sprzęt do obsługi samochodów w boksie.

Po incydencie inne zespoły DTM zadeklarowały pomoc ekipie Rosberga przed nadchodzącą rundą we włoskim Misano (8-9 czerwca). Nowego tira zapewni jednak jeden ze sponsorów ekipy. Nadpalony pojazd pozostaje wciąż nie rozpakowany do czasu oględzin przez przedstawiciela firmy ubezpieczeniowej.

Dołącz do dyskusji

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News