DTM: BMW podbija Oschersleben

DTM: BMW podbija Oschersleben

Podaj dalej

Ten weekend na niemieckim torze Oschersleben w serii Deutsche Tourenwagen Masters przebiegał zdecydowanie pod dyktando kierowców BMW – ci zajęli wszystkie trzy miejsca na podium w obu wyścigach tej rundy.

#16 Timo Glock, BMW M4 DTM
#16 Timo Glock, BMW M4 DTM

W sobotnim wyścigu swoje pierwsze pole position w serii DTM, Timo Glock zamienił na drugie w karierze zwycięstwo. Były kierowca Formuły 1 przewodził stawce, której czołówka składała się niemal w całości z zawodników BMW – w pierwszej ósemce reprezentantów tego producenta mieliśmy aż siedmiu.

W pierwszych fazach wyścigu rywalizacja została kilkukrotnie wyhamowana z powodu pojawienia się na torze samochodu bezpieczeństwa – na pierwszym zakręcie doszło do niemałego zamieszania w środku stawki. Mike Rockenfeller wjechał w tył Audi Jamiego Greena, a kierowca Mercedesa Robert Wickens spotkał się po wewnętrznej z Nico Mullerem. Green i Muller, obok Edoardo Mortary i Garyego Paffetta, musieli wycofać się z dalszej jazdy.

Dobrze wystartowałem, nie było idealnie, ale całkiem solidnie – mówił Rockenfeller.Starałem się zejść do wewnętrznej i chyba za bardzo opóźniłem hamowanie. Wickens był po mojej wewnętrznej, a w środku zakrętu doszło od kontaktu z Jamiem. Nie poszło niestety po naszej myśli.

#31 Tom Blomqvist, BMW M4 DTM
#31 Tom Blomqvist, BMW M4 DTM

Tych kłopotów wystrzegał się Glock, który utrzymywał swoją pierwszą pozycję przez całą długość trwania wyścigu. Zawodnik BMW nie miał tyle szczęścia w drugim wyścigu, jednak mimo jego nieobecności na podium, zameldowało się tam znów trzech kierowców BMW.

W niedzielnym starciu najlepszy okazał się Tom Blomqvist, dla którego było to pierwsze zwycięstwo w karierze DTM. Były zawodnik Formuły 3 wystartował z pierwszego pola startowego i zdołał utrzymać za swoimi plecami zespołowego kolegę Aufusto Farfusa. Od tego czasu jego jazda pozwoliła na swobodne kontrolowanie przebiegu rywalizacji, a zwycięstwo wydawało się być niezagrożone.  Młody kierowca BMW wypracował sobie przewagę niemalże 8 sekund i został 10. kierowcą, który wygrał w tym roku wyścig.

Najszybszym kierowcą spoza BMW był Pascal Wehrlein, który rzutem na taśmę wyprzedził swojego zespołowego kolegę z Mercedesa Paula di Restę i zajął 5. lokatę. Zwycięzca pierwszego wyścigu, Timo Glock, tym razem musiał zadowolić się 7. pozycją, dojeżdżając na metę tuż przed najszybszym zawodnikiem Audi – Jamie Greenem.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News