Dobro zwycięża ze złem. Golf GTI nie będzie jednak hybrydą

Dobro zwycięża ze złem. Golf GTI nie będzie jednak hybrydą

Podaj dalej

Zbliżamy się do prezentacji Volkswagena Golfa ósmej generacji. To oznacza, że będzie napływać do nas co raz więcej informacji na temat uwielbianej przez nas wersji Grand Tourer Injeciton (GTI), która ma trafić do sprzedaży w 2020 roku.

Były prezes VW Group Matthias Muller był skłonny zelektryfikować Golfa 8 GTI, jednak jego następca, Herbert Diess, ma nieco inne spojrzenie na sprawę. Okazuje się, że hot hatch z Wolfsburga obejdzie się bez hybrydowego setupu i pozostanie przy sprawdzonej formule ewolucji, zamiast rewolucji.

Co to oznacza? Golf GTI ósmej generacji otrzyma ten sam, turbodoładowany 2-litrowy silnik benzynowy, jaki jest dostępny dziś. Jego moc zostanie jednak zwiększona do 252 koni mechanicznych dla standardowego modelu.

Nowy GTI TCR o mocy 286 koni mechanicznych będzie najprawdopodobniej zastępcą znanego dotychczas GTI Performance.. Moment obrotowy wzrośnie z 350 Nm do 370 Nm.

To jednak nie koniec dobrych informacji. Golf GTI będzie wciąż dostępny z 6-biegową manualną skrzynią biegów oraz 7-biegowym, dwusprzęgłowym automatem.

Hybrydowe wersje trafią najprawdopodobniej pod maski „zwykłych” Golfów z silnikami 1,5 TSI oraz 2,0 TDI. Produkcja nowego Golfa według nieoficjalnych informacji ma ruszyć już w czerwcu tego roku. Z kolei oficjalna prezentacja ma rzekomo odbyć się jeszcze tego lata.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News