Do Nissana trafiła już odpowiednia ilość "depozytów" - Rusza produkcja Nissana GT-R50

Do Nissana trafiła już odpowiednia ilość "depozytów" - Rusza produkcja Nissana GT-R50

Podaj dalej

Obecna generacja Nissana GT-R jest z nami już od dość długiego czasu.

Nie żeby to komukolwiek przeszkadzało, ale kiedy na horyzoncie pojawia się choćby wzmianka o nowym modelu, oczy fanów tego kultowego modelu, są zwrócone właśnie ku niemu.

Zaprezentowany przez Nissana koncept modelu GT-R50, zaprojektowany przez włoskie studio Italdesign, trafi wkrótce do produkcji. Jak możecie przypuszczać – edycja jest limitowana – 50 sztuk. Firma ogłosiła wejście modelu w fazę produkcyjną po tym jak na ich konto trafiła „odpowiednia suma w postaci depozytów”. Klienci, którzy dokonali wpłaty, mogą już personalizować swoje modele.

Jeśli chcecie znaleźć się w gronie posiadaczy nowego Nissana, to macie jeszcze szanse. Mimo bardzo ograniczonej liczby sztuk, są jeszcze wolne miejsca, a przynajmniej były w momencie kiedy o tym wspominam. Rozchodzą się bowiem jak świeże bułeczki!

Pierwszy model który trafi do klientów zostanie zaprezentowany w przyszłym roku, w Marcu, na Geneva Motor Show. Dostawa samochodów do wszystkich klientów zacznie się pod koniec 2020 roku. Biorąc pod uwagę kwestie homologacji, oraz proces uzyskania certyfikatów na różnych rynkach, dostawy mogą przeciągnąć się, aż do końca 2021 roku.

Nissan, poza świetną wiadomością, przekazał także rendery przedstawiające model, który trafia do produkcji. Na pochwałę zasługuje fakt, że udało się w bardzo przyjemny dla oka sposób, przejść od wersji koncepcyjnej do tej właściwej. Tu brawa dla studia Italdesign, a tym samym jego projektantów. Odstępstwem konceptu są tradycyjne lusterka zamiast specjalnych kamer. Cała reszta pozostała w zasadzie bez zmian.

Auto ma napędzać doprawiony sosem Nismo, ręcznie składany 3.8-litrowy, podwójnie doładowany silnik V6, który osiąga moc 710KM i 780 Nm momentu obrotowego.

GT-R50 będzie kosztował 1.12 miliona dolarów. Jest to 5 razy więcej od modelu GT-R Nismo, na którym bazuje.

Dołącz do dyskusji

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News