Czy dalibyście za jakiekolwiek BMW E30 (nie M3) ćwierć miliona złotych? Ktoś dał więcej

Czy dalibyście za jakiekolwiek BMW E30 (nie M3) ćwierć miliona złotych? Ktoś dał więcej

Podaj dalej

Jeśli jakieś BMW E30 ma kosztować ogromny majątek, to zazwyczaj można oczekiwać tego po oryginalnych i zadbanych wersjach M3. Trafiają się jednak pasjonaci, którzy zapłacą ponad ćwierć miliona złotych za inne odmiany popularnej serii 3.

Okazuje się, że ktoś na aukcji w Birmingham postanowił wydać aż 51 187 funtów (ok. 255 tys. zł) za BMW E30 325i Sport. Szacowano, że najwyższa propozycja nie przekroczy 35 tys. funtów (ok. 175 tys. zł). Tym samym to dwudrzwiowe coupe stało się jedną z najdroższych E30-tek spoza rodziny M.

Dlaczego mimo wszystko auto kosztuje tak dużo? Wersje 325i Sport były odpowiedzią na brak M3 z kierownicą po prawej stronie. Przedstawicielstwa BMW w Wielkiej Brytanii (ale m.in. również w Nowej Zelandii) postanowiły na własną rękę zaoferować sportowe odmiany modelu E30 na swoich rynkach. Na rynek trafiło ledwie kilkaset sztuk, więc jest to swego rodzaju rarytas, zwłaszcza że sprzedany egzemplarz ma przejechane tylko niecałe 11 tys. kilometrów.

BMW 325i Sport nie robiło może potężnego wrażenia swoją jednostką napędową. Jednak z 170-konny silnik M20 o pojemności 2494 cm3 w połączeniu z zawieszeniem M-Technic (obniżony o 15 mm, amortyzatory Boge), szperą, oraz 5-stopniową krótką skrzynią biegów ZF zapewniał niezłą frajdę z jazdy na zakrętach. Dwudrzwiowe nadwozie posiadało także specjalny pakiet poszerzeń i spojlerów, które w subtelny sposób nadawały jeszcze bardziej sportowego charakteru.

Dołącz do dyskusji

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News