Spis treści:
- Tylko ci się tak wydaje
- Tory funkcjonują i stoją otworem
- To coś, co od razu sprowadza na ziemię
Test, który pokaże ci prawdę
Znaczna większość Polaków uważa się za dobrych kierowców. Wspaniałych, bezbłędnych – lepszych od innych. Uważają się za kierowców, którzy nad wszystkim panują i którzy mają nad wszystkim absolutną kontrolę. W części przypadków takie samouwielbienie prowadzi do jazdy spod znaku „szybko, ale bezpiecznie”. Z tym, że bezpieczeństwo to mrzonka i przy pierwszej awaryjnej sytuacji kierowca zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma żadnej kontroli nad wydarzeniami. Jeśli wydaje ci się, że potrafisz świetnie jeździć, udowodnij to. Przeprowadź test w odpowiednich warunkach. Jeśli jesteś tak znakomitym kierowcą, jak ci się wydaje, z całą pewnością potwierdzi to stoper.

W przestrzeni medialnej obowiązuje takie przekonanie, że w Polsce nie ma torów. To bzdura – tory są, funkcjonują i goszczą różnego rodzaju imprezy, na których może pojawić się każdy kierowca. Jeśli ktoś twierdzi, że jest inaczej, to znaczy, że jest leniem i prawda nie pasuje mu do narracji. Są tory, na których regularnie można sprawdzać i podnosić swoje umiejętności. Nie chodzi tutaj tylko o to, że można brać udział w różnorakich zawodach – choć taka możliwość też jest. Szereg torów prowadzi różnego rodzaju treningi, czy track-daye, gdzie przyjechać może każdy i sprawdzić się swoim samochodem. Jest to test, który od czasu do czasu powinien przeprowadzić sobie każdy kierowca.
Obnaży wszystkie błędy
Udział w takiej imprezie natychmiast obnaża wszystkie twoje niedoskonałości. Pokazuje ci, co dzieje się z samochodem, kiedy tracisz nad nim kontrolę. Z tym, że na torze robisz to w sposób kontrolowany i względnie bezpieczny. Ot – błąd może się tu zakończyć tym, że wypadniesz z toru. W ekstremalnych sytuacjach możesz przy tym uszkodzić samochód, natomiast nadal – jest to sytuacja kontrolowana i względnie bezpieczna. Jazda po torze da ci świadomość tego, w jakim stopniu potrafisz kontrolować nad samochodem. Tego, co się dzieje po utracie przyczepności i jak szybko wszystko następuje. Jazda torowa – a już szczególnie taka z pomiarem czasu – błyskawicznie sprowadza kierowcę na ziemię. Pokazuje mu, że to, co mu się wydaje, nie ma żadnego znaczenia. Nagle okazuje się, że niewiele potrafisz, niewiele kontrolujesz i próbując pojechać szybko, popełniasz błąd za błędem.

Taki test, start w zawodach, nawet zwykły track-day – to wszystko pokazuje ci w którym miejscu jako kierowca jesteś. Lepiej dostać taką nauczkę na torze, niż na autostradzie. W pierwszym przypadku zakończy się tym, że wylecisz z toru – może lekko uszkodzisz auto. W drugim… myślę, że każdy może sobie podać tu przykłady takich zdarzeń. Jedź na tor i spróbuj pojechać szybciej. Zobacz, jak reagujesz, jakie towarzyszą ci emocje, jakie masz odruchy i czy radzisz sobie w awaryjnych sytuacjach. Zmierz się z innymi i sprawdź, czy rzeczywiście potrafisz szybko i bezpiecznie jeździć, czy tylko ci się tak wydaje. To test, który błyskawicznie sprowadza na ziemię.
Zdjęcie główne: pvproductions / magnific.com