Spis treści:
- Opony letnie i zimowe – różnice
- Niewłaściwe opony – konsekwencje
- Czy to już czas na zmianę?
Opony zimowe – czy to już czas?
Opony letnie i zimowe bardzo wyraźnie się od siebie różnią. Przede wszystkim, są wykonane z różnej mieszanki – uogólniając, letnie z twardszej a zimowe z bardziej miękkiej. Inny jest też sposób ich konstrukcji, inne stosuje się w nich technologie, mają też inny bieżnik. Tak opona letnia, jak i zimowa, ma zupełnie inną charakterystykę, inne właściwości i inne okno pracy. I nie chodzi tutaj nawet o to, jakie na drogach panują warunki – w takim sensie, czy jest sucho, mokro, czy na drodze zalega śnieg. Chodzi o temperaturę – powietrza i asfaltu. I o to, jak dana mieszanka pracuje w tych warunkach.

Niewłaściwy rodzaj opon wpływa przede wszystkim na przyczepność. Czyli w skrócie na to, jak dobrze opony „trzymają się” drogi. Kiedy mamy nieodpowiednie opony, poziom tej przyczepności jest znacznie mniejszy. Opona staje się mało precyzyjna, kierowca ma mniejszą kontrolę nad tym, co dzieje się z samochodem. Kiedy latem jeździmy na oponach zimowych, może się to objawiać piszczeniem opon drących o asfalt i nie potrafiących się go „złapać”. Natomiast jadąc zimą na oponach letnich po prostu tracimy kontrolę nad samochodem – dochodzi do uślizgów zarówno przedniej jak i tylnej osi. Brak pożądanej przyczepności oznacza mniej precyzji w zakrętach, dłuższą drogę hamowania i mniejszą kontrolę samochodem.
Znaczenie ma nawet twoja praca?
O tym, kiedy należy zmienić opony, decyduje zasada siódemki. W skrócie – jeśli jest cieplej, niż 7 stopni, to warunki na opony letnie, a jeśli zimniej, to na zimowe. Oczywiście nie w krótkiej, a w dłuższej perspektywie – na przykład kiedy mamy takie temperatury regularnie, przez 7, 10 dni. Jeśli korzystasz z samochodu w różnych godzinach, warto uwzględnić średnią dobową temperaturę. Natomiast jeśli korzystasz z auta tylko w określonych godzinach, warto wyciągnąć średnią właśnie z okolic tych godzin.

Dla każdego jest to inne działanie – to kwestia indywidualna. Zależy chociażby od tego, gdzie mieszkasz. Zupełnie inne temperatury spotkamy w Białymstoku, Szczecinie, Poznaniu i Sanoku. Każdy z nas inaczej też korzysta z samochodu. Wyobraźmy sobie sytuację, w której obywatel Kowalski korzysta z auta tylko w celu dojazdów do pracy. A pracuje akurat tylko na zmianie nocnej. Jedzie do pracy o godzinie 21:30 a wraca z niej o 6:30. Istnieje takie prawdopodobieństwo, że w godzinach, w których korzysta on z auta, od dawna panują już temperatury niższe, niż 7 stopni Celsjusza.
Zdjęcie główne: standret / magnific.com