Rekordy na stacjach paliw. Kierowcy nie są gotowi na to, ile będzie kosztowała benzyna i diesel

Sytuacja na rynku paliw jest dynamiczna. Niestety, diesel i benzyna będą przez to jeszcze droższe. Jeśli kierowcy już teraz narzekają na ceny, w żadnym stopniu nie są przygotowani na to, co czeka nas wkrótce. Wskazują na to nie tylko ceny ropy naftowej, ale również ceny w paliw w polskich rafineriach. Co więcej – nikt nie powiedział, że jest to koniec kryzysowej sytuacji. Być może najgorsze jest dopiero przed nami.

ceny paliw paliwo benzyna diesel cena bliski wschód usa trump
Podaj dalej

Spis treści:

  • Aktualne ceny paliw
  • Sytuacja na Bliskim Wschodzie
  • Sytuacja w rafineriach
  • Będzie drożej

Benzyna i diesel jeszcze drożej?

16 września portal „e-petrol” opublikował aktualne, średnie ceny paliw w Polsce. Sprawdza się pesymistyczny scenariusz z zeszłotygodniowej prognozy. Eksperci przewidywali, że benzyna ma kosztować od 7,86 do 7,99 zł. Już teraz ta średnia cena wynosi właśnie 7,99 zł, a do końca tygodnia jeszcze długi czas, więc należy spodziewać się tego, że bariera 8 zł wkrótce „pęknie”. Diesel kosztuje natomiast dziś średnio 8,89 zł i bliski jest prognozowanego poziomu. Ten ma w tym tygodniu przekroczyć barierę 9 zł za litr. I niestety – wiemy w tym momencie, że to nie jest koniec podwyżek.

paliwo letnie zimowe przejściowe benzyna diesel lpg autogaz
fot. freepik / magnific.com

Konflikt na Bliskim Wschodzie trwa i w tym momencie nie ma mowy o żadnej deeskalacji. Jest to sytuacja, która ma ogromny wpływ na światowe rynki. Szacuje się, że blokady cieśnin Ormuz oraz Bab al-Mandab oraz ataki na kluczowe saudyjskie ropociągi blokują ok. 30% globalnych zasobów ropy naftowej. A stąd prosta droga do wzrostów cen. Jedno z podstawowych praw ekonomii mówi, że kiedy podaż maleje, cena rośnie. Od kilku dni ropa brent utrzymuje się na poziomie około 107 dolarów za baryłkę. Gwoli uzupełnienia dodajmy, że przed wybuchem konfliktu w basenie Zatoki Perskiej ropa utrzymywała się na poziomach ok. 65 dolarów.

To nie koniec podwyżek

Rynek będzie reagował na tę sytuację przez kolejne tygodnie. Już teraz widzimy co dzieje się chociażby w polskich rafineriach. Według danych „e-petrol” diesel kosztuje dziś średnio 7490 zł za metr sześcienny. Jeszcze 28 sierpnia kosztował 6469 zł – oznacza to więc wzrost ceny metra sześciennego o przeszło 1000 zł – i to na przestrzeni zaledwie 2 i pół tygodnia. Po chwilowym uspokojeniu zdecydowanie rośnie też cena benzyny. 11 września było to jeszcze 6077 zł, natomiast dziś, po kilku dniach, to już 6474 zł. Bardziej miarodajne będzie tutaj przeliczenie tych różnic na litr. Oznacza to bowiem, że diesel na przestrzeni 2 i pół tygodnia podrożał w polskich rafineriach o przeszło 1 zł za litr, natomiast benzyna w trakcie 5 dni podrożał o ok. 40 groszy. Skala tych zmian robi ogromne wrażenie.

I teraz spróbujmy to sobie wyjaśnić w prostych słowach. My efekt dzisiejszej sytuacji w rafineriach na stacjach dopiero zobaczymy. Ceny nie zawsze zmieniają się w czasie rzeczywistym. Trendy w rafineriach wpływają bezpośrednio na to, co dzieje się później na stacjach. Jeśli stacje muszą zapłacić dziś za diesla o 1 zł na litrze drożej, to za przynajmniej 1 zł drożej będą sprzedawały go klientom. Nie liczmy tutaj na żaden romantyzm – tę różnicę pokryją kierowcy.

Zdjęcie główne: freepik.com / magnific.com

Sklep z częściami samochodowymi online iParts.pl

Przeczytaj również