Spis treści
- Skoda Fabia, Kamiq i Scala nie znikną z rynku w najbliższym czasie
- Obecne modele mogą być dostępne nawet po 2034 roku
- Dzięki swojej popularności, Fabia doczeka się następcy
Nowa Skoda Fabia będzie elektryczna

Grupa Volkswagen rozpoczyna najgłębszą strategicznie transformację w swojej historii. Niemiecka firma przygotowuje się do likwidacji 50 000 miejsc pracy, zamknięcia wielu fabryk i redukcji 50 procent gamy produktów. Cięcia będą drastyczne i mogą doprowadzić do stopniowego wycofywania marki Seat.
Skoda ma się jednak nieco lepiej od swojego hiszpańskiego krewnego. Ale czeska marka też nie uniknie strat. W rozmowie z portalem Autocar, prezes Skody Klaus Zellmer powiedział, że Fabia, Kamiq i Scala będą produkowane do lat 30. XXI wieku. Jednak w końcu „wyjdą z mody”. Co ciekawe, nie będą one całkowicie martwe.
Dyrektor generalny ujawnił, że Skoda potrzebuje następców, takich jak elektryczna wersja Fabii. Jest to nieco zaskakujące, ponieważ wcześniejsze doniesienia sugerowały, że model ten nie przetrwa transformacji.
Fabia, Kamiq i Scala zostaną na rynku nawet do 2034 roku

Zellmer zauważył, że obecna Skoda Fabia nadal generuje bardzo duży popyt. Firma sprzedała w pierwszej połowie tego roku około 61 900 egzemplarzy. Stanowiło to 2,5-procentowy wzrost rok do roku i oznaczało, że Fabia jest czwartym najlepiej sprzedającym się modelem po Octavii (96 500), Kodiaqu (74 600) i Kamiqu (65 400).
Choć utrzymanie Fabii wydaje się sensowne jako niedrogi sposób wejścia do marki, to jednak Scala była najsłabszym modelem marki. Trafiła tylko do 27 000 nabywców, wyprzedzając wyłącznie modele przeznaczone na rynek indyjski, takie jak Kylaq, Kushaq, czy Slavia. Choć prace jeszcze się nie rozpoczęły, Skoda sugeruje, że modele te mogą zostać na rynku nawet do 2034 roku. Modele z silnikami spalinowymi mogłyby zostać wycofane w ramach przejścia Unii Europejskiej na bardziej ekologiczne pojazdy w 2035 roku.