Bułgaria rejestruje i wywozi samochody
Statystyki rejestracji nowych samochodów w Bułgarii to niemała ciekawostka. Wszystko dlatego, że około 30 proc. tych aut nigdy nie wyjeżdża na tamtejsze drogi. Państwo nad Morzem Czarnym stanowi bowiem hub samochodów importowanych spoza Unii (np. z Turcji czy Chin). Wielu producentom opłaca się dystrybuować egzemplarze do poszczególnych krajów z jednego kraju, który oferuje uproszczone i tanie procedury importowe.

Z danych zebranych przez analityka Matta Gasniera wynika, że od stycznia do lipca 2026 r. w Bułgarii zarejestrowano 34 220 nowych samochodów. Rynek urósł zatem o 7,5 proc. względem poprzedniego roku, ale warto mieć z tyłu głowy masowe reeksporty. W samym maju zarejestrowano prawie 5,5 tys. (5 483 szt.) nowych aut. Największym hitem była Toyota Corolla (227 szt.), która trafia tam m.in. z fabryki w Turcji. Jednak numerem dwa była Dacia Duster (165 szt.), okazując się lepszą nawet od Hyundaia Tucsona (164 szt.). Dobry miesiąc miała też Dacia Bigster (148 szt.), która uplasowała się przed Skodą Octavią (136 szt.).
Dacia Duster wraca do walki o podium
Według oficjalnych danych najwięcej rejestracji w tym roku ma tam Toyota Corolla (1 428 szt.). Po 7 miesiącach to jedyny model z 4-cyfrowym wynikiem, bo druga Skoda Octavia dobiła do 907 szt. Najpopularniejszym SUV-em stał się Hyundai Tucson (826 szt.), który wyprzedza Skodę Kodiaq (812 szt.), dostarczaną tam ostatnio głównie dla policji. Udany lipiec sprawił, że do gry o podium wróciła Dacia Duster (811 szt.). W czołówce utrzymuje się Hyundai i20 (699 szt.), choć od miesięcy sprzedaje się słabo. Za chwilę wyprzedzi go pewnie Kia Sportage (689 szt.) i Toyota C-HR (675 szt.). Lokalne Top 10 kompletują Citroen C3 Aircross (659 szt.) i Skoda Kamiq (556 szt.).

W Bułgarii najwięcej rejestracji nowych aut jest na marki Toyota (3 751 szt.) i Skoda (3 465 szt.). Na podium znajdziemy też Volkswagena (2 608 szt.), lepszego tam od Dacii (2 484 szt.) oraz Renault (2 420 szt.).