Omoda i Jetour w chińskim DNA i brytyjską metką?
Nissan przeżywa teraz swój najgorszy okres w rynkowej karierze. Marka słynąca ze świetnego SUV Qashqaia, który jest ulubieńcem Polaków, szuka rozwiązań, które pomogą jej stanąć na nogi.
Wiadomo już, że zamierza produkować pojazdy Chery w Wielkiej Brytanii. Obie zainteresowane strony oficjalnie to potwierdziły. Podpisały już niewiążące memorandum o porozumieniu w celu zbadania możliwości uruchomienia produkcji kontraktowej w fabryce Nissana w Sunderland w Wielkiej Brytanii.
Biorąc pod uwagę, że sprzedaż samochodów Chery w Wielkiej Brytanii przekroczyła w kwietniu 10 000 egzemplarzy, to może być dobry interes dla Nissana. Chińczycy obecnie zajmują drugie miejsce, dając się wyprzedzić jedynie Volkswagenowi (10 052 sztuk kontra 12 884).
Konsultacje na wysokim szczeblu w sprawie europejskiej produkcji, jeśli zakończą się sukcesem, wiele zmienią w układzie sił na brytyjskim rynku samochodów. Argument w postaci lokalnej produkcji zadziała na korzyść chińskiego producenta, wytrącając europejskim rywalom ostatni oręż. Pozwala koncernowi z Chin elegancko ominąć wszelkie potencjalne bariery celne, restrykcje handlowe oraz zawiłości związane z regułami pochodzenia komponentów po Brexicie.

Fabryka Nissana w Sunderland wyprodukuje samochody Chery w 2027 roku
Chery i Nissan badają możliwości uruchomienia produkcji kontraktowej w fabryce Nissana w Sunderland w Wielkiej Brytanii. Nissan zachowa prawo własności do fabryki, a produkcją modeli Chery zajmą się obecni pracownicy Nissana.
Nie jest tajemnicą, że oferta współpracy z Chery jest w kręgu zainteresowania Nissana. Obecnie zakład Nissana w Sunderland jest niewykorzystany. Jeśli dojdzie do porozumienia, firma przeznaczy jedną ze zwolnionych linii do produkcji modeli Chery już w 2027 r. Jasne jest już, że produkowane pojazdy będą samochodami osobowymi opracowanymi na rynek brytyjski. Nie wiadomo jeszcze, o jakie modele i jakich marek Chery konkretnie chodzi.
Warto wiedzieć, że główne marki koncernu tj. Omoda, Chery osiągnęły świetne wyniki na rynku brytyjskim. Łączną sprzedaż w kwietniu tego roku kształtowała się na poziomie 10 052 pojazdów. To znacznie więcej niż 4079 pojazdów Nissana w tym samym okresie. W efekcie istnieją solidne podstawy rynkowe, by zrealizować ten strategicznie dobry plan. Dla Volkswagena, którego przewaga nad Chery jest już w tej chwili niewielka, to może być początkiem trudnej walki o brytyjski rynek. Dla Nissana współpraca z Chery to środki na realizację wizji EV36Zero i przyszłości zrównoważonej produkcji.
Chery, wchodząc do brytyjskiej fabryki, przestaje być w oczach opinii publicznej i rządu „zagrożeniem z Chin”. Koncern staje się partnerem, który pomaga utrzymać tysiące miejsc pracy w regionie. Brytyjski rząd od dawna powtarzał, że bez udziału chińskich marek nie uda się osiągnąć ambitnych celów produkcyjnych. Ten zakłada 1,3 mln aut rocznie do 2035 roku. Chery staje się więc ważną częścią brytyjskiego ekosystemu przemysłowego.
„To ważny krok naprzód dla naszej działalności. Z niecierpliwością czekamy na współpracę z Chery International UK w nadchodzących miesiącach, aby wypracować optymalne rozwiązanie dla obu firm”.- powiedział Massimiliano Messina, prezes Nissan AMIEO.

Chiński koncern szykuje rywalom logistyczny i kosztowy nokaut
Wykorzystanie wolnych mocy przerobowych Nissana daje koncernowi Chery potężną przewagę:
– brak konieczności budowy fabryki od zera- kosztowne i długotrwałe inwestycje typu greenfield zostają zastąpione gotową, sprawną infrastrukturą,
– skrócenie łańcuchów dostaw- szybsza reakcja na potrzeby rynku brytyjskiego,
Dla europejskich konkurentów to niezwykle trudny scenariusz. Rywalizowanie z marką, która ma już przewagę kosztową i technologiczną w obszarze elektryfikacji, a teraz dorzuca do tego prestiżową etykietę „Made in the UK”, staje się walką na skrajnie nierównych warunkach. Chińscy producenci przestają jedynie pukać do bram Europy. Zaczynają się w niej na dobre urządzać.
źródło: Nissan UK