XPeng GX 2026 – luksus w rozmiarze jachtu i bezpieczeństwo, jakiego nie oferuje żaden SUV z Europy
XPeng postawił na mocne wejście nowego GX na chiński rynek. Ten jak wiadomo jest wymagający i nie bierze jeńców, jeśli chodzi o modele luksusowe. Dlatego na dzień dobry producent robi szach mat i obie wersje napędowe startują z tego samego pułapu cenowego.
Xpeng GX BEV (4WD) z zasięgiem 750 km (CLTC) i Xpeng GX EREV z całkowitym zasięgiem 1585 km (total) oraz elektrycznym 430 km dostały tę samą cenę w przedsprzedaży. W Polsce na przykład jego elektryczny odpowiednik, jeśli chodzi o gabaryty Kia EV9, na starcie wymaga dopłaty blisko 120 000 zł. Na dodatek nie dysponuje tak imponującą specyfikacją.
Zgodnie z oficjalnym wprowadzeniem, „G” oznacza Great (Wielki), a „X” symbolizuje Xplore, co sugeruje, że XPeng GX jest szczytem technologicznych eksploracji marki. I faktycznie nie jest to zwykły SUV. To lądowy jacht o długości 5265 mm i rozstawie osi 3115 mm, który zapewnia ogromną przestrzeń wewnątrz.
Współczynnik oporu powietrza wynosi zaledwie 0,255 Cd, co uzyskano dzięki „czystym” liniom bocznych szyb i specjalnej konstrukcji maski. Dodatkowo całości imponującego wyglądu dopełniają detale: 22-calowe felgi, 24-karatowe złote emblematy na masce oraz cyfrowe reflektory DLP (milion pikseli) z funkcją projekcji obrazów na drodze.

Wnętrze XPeng GX to luksus w formacie 2+2+2
Jak informowaliśmy, sześcioosobowy „salon na kołach” XPeng GX może się pochwalić zaawansowanymi technologiami takimi jak:
– główny ekran 17,3 cala (120Hz) oraz sufitowy ekran dla pasażerów 21,4 cala (3K),
– fotele typu „Zero Gravity” w pierwszym i drugim rzędzie. Trzeci rząd jest elektrycznie składany i chowa się całkowicie w podłodze (system „Dive-in”), co pozwala uzyskać do 1748 litrów przestrzeni bagażowej,
– lodówka samochodowa z funkcją sterylizacji (sterowana głosem),
– system audio Ling境 AI Max z 33 głośnikami,
– szyby z filtrem AI, które przyciemniają się w 0,16 sekundy.
Także AI i bezpieczeństwo wynoszą ten model na nowy poziom. Pod tym względem SUV zapowiada się na jednego z najpoważniejszych konkurentów dla luksusowych marek europejskich i amerykańskich, oferując to, co u nas wciąż brzmi jak science-fiction.
Z mocą obliczeniową 3000 TOPS, GX zostawia europejską konkurencję w tyle. Większość aut premium w Europie dysponuje ułamkiem tej mocy. Xpeng promuje to auto jako „gotowe na L4” (jazdę bez udziału kierowcy), co w technologicznym wyścigu stawia go na przykład obok Tesli, a przed Niemcami.
Wąskie europejskie uliczki to na pewno wyzwanie dla aut o długości 5,2 metra. Tymczasem promień skrętu 5,4 m XPeng GX (dzięki tylnej osi skrętnej) to wynik lepszy niż w przypadku znacznie mniejszego Volkswagena ID.4. Ponadto XPeng nie zapomina o bezpieczeństwie w całym wielkim wachlarzu cyfrowych i technologicznych możliwości.

W SUV-ie XPeng standardy bezpieczeństwa to poziom lotniczy
XPeng zastosował w swoim luksusowym SUV-ie tzw. sześciostopniową redundancję. To oznacza, że kluczowe systemy mają podwójne lub nawet poczwórne zabezpieczenia na wypadek awarii. Na przykład:
– układ kierowniczy ma 4-krotne zabezpieczenie (nawet przy awarii wspomagania, auto bezpiecznie zjedzie na pobocze).
– hamowanie- SUV ma tu podwójne zabezpieczenie (elektroniczne + hydrauliczne),
– zasilanie i komunikacja- podwójne magistrale CAN i dublowane źródła energii.
Ponadto konstrukcja pojazdu opiera się na gigantycznym odlewie (metoda gigacasting 16 000 ton). Producent zapewnił, że GX ma za sobą ekstremalny test zderzeniowy 720° (uderzenia z każdej strony oraz z góry i dołu). SUV wyszedł z niego zachowując integralność konstrukcji kabiny pasażerskiej.
Poza tym w nowym XPeng GX nie ma LiDAR-ów. Producent zrezygnował z nich na rzecz czystego systemu wizyjnego (Pure Vision), wspieranego modelami VLA+VLM. Ponadto automatyczne omijanie przeszkód (system AES) działa do prędkości 130 km/h, nawet na śliskiej nawierzchni.

XPeng GX 2026- specyfikacja techniczna i cena
XPeng GX EREV (Super-hybryda) to mógłby być „killer” w Europie. Podczas gdy marki takie jak BMW czy Mercedes oferują albo czyste EV, albo hybrydy PHEV z małym zasięgiem (ok. 100 km), XPeng GX w wersji EREV oferuje 430 km na samym prądzie i ponad 1500 km łącznie. Nawet gdy obciąć normy wg WLTC to ok. 340 – 350 km na prądzie i ogółem ok. 1270 – 1300 km, to GX wciąż wygląda na papierze jak przybysz z innego świata.
Chiński GX byłby dla wielu idealnym rozwiązaniem na europejskie autostrady i w krajach z gorszą infrastrukturą ładowarek. Oto dlaczego:
– wersja Pure EV- architektura 800V, umożliwia superszybkie ładowanie 5C (kilkaset km zasięgu w kilka minut).
– wersja EREV- silnik 1.5T jako generator prądu, potężny akumulator dający 430 km jazdy na samym prądzie.
– zawieszenie: Standardowo dwukomorowa pneumatyka z adaptacyjnymi amortyzatorami CDC.
W efekcie to luksusowy SUV, którym można jeździć tydzień po mieście bez spalenia kropli benzyny, mając wciąż „bezpiecznik” na trasę do Chorwacji. Wersja elektryczna z zasięgiem 750 km CLTC to ok. 600 – 615 km. To wynik na poziomie topowych wersji Kii EV9 czy Tesli Model X. Ładowanie 5C oznacza, że nawet jeśli zasięg spadnie zimą, Xpeng GX obsługuje ultraszybkie ładowanie. W idealnych warunkach pozwala uzyskać setki kilometrów w czasie, w którym zdąży się na przykład tylko zamówić kawę na stacji. Pozostaje pytanie, ile trzeba zapłacić za luksusowy „jacht” XPeng?
Ceny w przedsprzedaży zaczynają się od 399 800 juanów ( niecałe 211 000 zł). W Europie dostajemy za tyle „golasowe” SUV-y średniej wielkości. W efekcie nawet przy zasięgu WLTP mniejszym o 20%, ten Xpeng wciąż oferuje absurdalnie dużo za jedną złotówkę. Na wojnie cenowej w Chinach, zyskują tamtejsi klienci. My w Europie, póki co, możemy faktycznie tylko patrzeć i zazdrościć tej relacji „ilości technologii do ceny”. Luksusowe hotele i firmy oferujące transport premium szukają aut reprezentacyjnych i nowoczesnych. Nowy XPeng GX to na pewno murowany „efekt WOW”. Choć bez znaczka Mercedesa zrobiłby wrażenie na klientach.
