Spis treści
- Dodge wprowadza na amerykański rynek nowe Durango R/T
- SUV ma pod maską 6,4-litrowy silnik HEMI V8 o mocy 482 KM
- Cennik otwiera kwota 49 995 dolarów, czyli zaledwie 178 500 złotych
SUV „made in USA”

Tego lata minie 16 lat odkąd Dodge po raz pierwszy wprowadził na rynek Durango trzeciej generacji. Ten nietypowy SUV z trzema rzędami siedzeń trafił do sprzedaży na początku 2011 roku. Choć ma już swoje lata, nadal sprzedaje się świetnie. W zeszłym roku Durango zanotowało najlepszą sprzedaż od debiutu – 81 168 egzemplarzy. To więcej niż wszystkie modele Dodge’a razem wzięte.
Klienci są bardzo zadowoleni z połączenia przestronnego wnętrza, silnika V8 i rozsądnej ceny. Koncernem Stellantis kieruje teraz Antonio Filosa, który rozumie, że nie żyje z wypełniania ideologicznych wymysłów władz. Producent wprowadza więc na rynek wersję R/T, która prawdopodobnie pobije rekord sprzedaży.
Pod maską rewelacja

Wcześniej Durango R/T dostępny był z 5,7-litrowym silnikiem V8 o mocy 365 KM. To pozwalało rozpędzić się od 0 do 100 km/h w 6,2 sekundy. Nie są to do końca złe liczby, prawda? Ale Dodge postanowił wymienić jednostkę na większy, 6,4-litrowy Hemi V8, który generuje aż 482 KM. To wzrost mocy o 32 procent.
Razem z większą mocą musiała pojawić się też lepsza dynamika. SUV może rozpędzić się teraz do 100 km/h w 4,4 sekundy. Na pokładzie pozostały trzy rzędy siedzeń, ale wzrosła masa holowanej przyczepy. Ta według producenta wynosi aż 3946 kilogramów, co jest najlepszym wynikiem w tym segmencie.
Jednostka napędowa sparowana jest z 8-biegowym automatem, mechanizmem różnicowym i napędem na wszystkie koła. A cena? Dodge żąda za tę kombinację w USA zaledwie 49 995 dolarów, czyli około 178 500 złotych. Amerykański SUV jest zatem tańszy niż topowa Skoda Kodiaq RS, która ma 2-litrowy silnik o mocy 265 KM.
