Subaru zdobyło wielu sympatyków, gdy jeszcze 20-30 lat temu oferowało ponad 200-konne auta z manualem i napędem AWD. Do dziś te pojazdy trzymane są w wielu garażach jako gwarancje prawdziwej frajdy z jazdy, zwłaszcza na śniegu. Obecnie w Polsce nie ma możliwości zakupu takiego auta (zostały tylko SUV-y w automatach).
Intrygująca sonda w USA
W USA da się jeszcze kupić modele WRX lub BRZ z manualem. Jednak crossovery mają już wyłącznie skrzynię automatyczną Lineartronic. Władze japońskiej marki najwyraźniej rozważają jednak krok wstecz. Amerykańscy klienci dostali bowiem zapytanie, czy byliby zainteresowani samochodem Subaru Outback w wariancie Wilderness, gdyby dostępny był w nich manual.

Na forach internetowych wywołało to entuzjastyczne reakcje, bo nawet w tak automatolubnych krajach jak USA, entuzjaści Subaru lubią ręczną skrzynię i trzy pedały pod kierownicą. Ludzie wskazują na to, że inteligentne rozdzielanie napędu przez przekładnie automatyczne jest nieporównywalnie mniej ekscytujące od tego, co oferowały ich subaraki jeszcze 20 lat temu. Niektórzy internauci pisali wręcz, że byliby skłonni zgłosić się do serwisu na konwersję z automatu na manual.
Czy manual naprawdę wróci do SUV-ów Subaru?
Przed Subaru zapewne trudny orzech do zgryzienia. Oferowanie modeli także z ręczną skrzynią podniesie koszty. Z drugiej strony odejście od elementów, które wiązały klientów emocjonalnie z marką może uderzyć w sprzedaż, która i tak nie jest najlepsza. Z danych Samaru wynika, że w styczniu 2026 r. Subaru sprzedało w Polsce tylko 14 aut (w styczniu 2025 r. 291 szt.). Ewentualny powrót manuali do oferty w naszym kraju wygląda jednak mgliście. Prędzej pojawią się w USA, zwłaszcza że z powodu unijnych wymogów emisyjnych Subaru postawi w Europie na nowe elektyki (do Solterry dołączy Uncharted oraz E-Outback).