Kto płaci mandat w Czechach- kierowca, czy firma leasingowa?
Kierowcy, którzy posiadają samochód od Toyoty w leasingu lub finansowany w ramach leasingu przez Volkswagen Financial Services w ostatnim czasie otrzymali od producentów komunikaty na temat opłacania mandatów w Czechach. W efekcie przesłane informacje są gorącym tematem w social media dość stresującym dla polskich kierowców.
Sytuacja różni się od tej w Polsce, ponieważ czeskie prawo pozwala służbom na bardzo restrykcyjną egzekucję długów od właściciela pojazdu (czyli firmy leasingowej). W Czechach policja i służby celne mają prawo zatrzymać do kontroli polskich kierowców i sprawdzić, czy właściciel auta (leasingodawca) nie ma zaległych, nieopłaconych mandatów (np. z fotoradarów). W konsekwencji policjant może zażądać od nich zapłaty tych zaległości na miejscu. Jeśli odmówią, mają prawo zatrzymać tablice rejestracyjne lub założyć blokadę na koła, co uniemożliwia dalszą jazdę.
Ponadto zgodnie z obowiązującym od 2022 roku prawem czeskie służby drogowe nakładają mandaty na wykroczenia drogowe nie tylko na kierowcę lub użytkownika pojazdu, ale także na jego właściciela. To wynika z faktu, że w dowodzie rejestracyjnym jako właściciel auta figuruje leasingodawca. W tej sytuacji służby mogą żądać uregulowania zaległych mandatów (jeśli takie są) za wykroczenia popełnione przez innych leasingobiorców. Jest to działanie zgodne z czeskim prawem. Co zrobić, gdy dojdzie do takiej sytuacji?

Mandat w Czechach i samochód w leasingu? Oto co zrobić gdy zostaniesz zatrzymany
Jeśli podczas kontroli okaże się, że są zaległości (Twoje lub firmy leasingowej):
• zapłać na miejscu: Większość firm leasingowych (np. VWFS, Masterlease, Toyota Leasing) oficjalnie rekomenduje opłacenie mandatu kartą u policjanta, aby móc kontynuować podróż. Komunikaty w tej sprawie wystosowały do swoich klientów Toyota Leasing Polska i Volkswagen Financial Services.
• weź potwierdzenie: To absolutnie kluczowe. Musisz otrzymać dokument potwierdzający wpłatę z wyszczególnioną kwotą i numerem mandatu.
• skontaktuj się z leasingiem: Po powrocie (lub jeszcze w trakcie) wyślij skan potwierdzenia do swojej firmy leasingowej. Większość z nich deklaruje szybki zwrot pieniędzy na Twoje konto, jeśli opłaciłeś dług, który nie był Twój.
Co stanie się w przypadku, jeśli dostajemy mandat za wykroczenie, które zarejestrował fotoradar i kierowca nie został zatrzymany?
Pismo w tej sprawie najpierw trafi do firmy leasingowej. Leasing najczęściej opłaca mandat automatycznie, a następnie wystawia Ci refakturę (często doliczając opłatę manipulacyjną za obsługę, zgodnie z tabelą opłat). Niektóre firmy przekazują Twoje dane czeskim organom, a Ty otrzymasz wezwanie do zapłaty bezpośrednio na swój adres.

Jak się przygotować przed wyjazdem do Czech?
Ferie zimowe sprzyjajom podróżom za granicę. Czechy to atrakcyjny kierunek w sam raz dla rodzin ceniących aktywność na świeżym powietrzu. Jeśli mamy samochód w leasingu, to przed wyjazdem dobrze jest sprawdzić komunikaty swojego leasingodawcy. Ostatnio wiele firm w tym Toyota Leasing Polska i Volkswagen Financial wydało specjalne instrukcje dla klientów jadących do Czech.
Po drugie upewnij się, że masz środki na karcie. Warto mieć rezerwę finansową na wypadek konieczności opłacenia cudzego błędu. Czeska policja niemal zawsze ma terminale. Po trzecie – upoważnienie. Pamiętaj, aby mieć przy sobie ważne upoważnienie od leasingodawcy na wyjazd za granicę (choć w kwestii mandatów liczy się głównie wpis w dowodzie rejestracyjnym o właścicielu).
Perspektywa niespodziewanych wydatków budzi oburzenie. Jest to całkiem zrozumiałe, jeśli okaże się, że staniemy w obliczu uiszczenia pokaźnej kwoty, której nie mamy.Sytuacja ta uderza w podstawowe poczucie sprawiedliwości. W większości krajów europejskich odpowiedzialność za wykroczenia drogowe jest przypisana do konkretnej osoby (kierowcy) lub konkretnego pojazdu. Czeskie przepisy stosują jednak odpowiedzialność zbiorową opartą na numerze NIP właściciela. Z punktu widzenia etyki i prawa, sytuacja, w której obywatel jest karany za to, że inny klient tej samej instytucji finansowej nie zapłacił mandatu, wydaje się absurdalna. Kierowcy czują się potraktowani jak „zakładnicy” czeskiego systemu ściągania długów. Polskie organizacje branżowe i firmy leasingowe interweniowały w tej sprawie u władz czeskich, argumentując, że uderza to w niewinnych obywateli. Niestety na ten moment przepisy w Czechach pozostają bez zmian i są rygorystycznie egzekwowane. Jedynym rozwiązaniem wydaje się unikanie podróżowania przez Czechy.