Mercedes SL500 to nowoczesny klasyk

W zależności od tego, jaki macie budżet, szukając klasyka będziecie musieli operować w zgodzie ze swoim portfelem. Na pewno trzeba będzie pójść na pewnego rodzaju kompromisy. Ale ten Mercedes zdaje się mieć wszystko, czego trzeba od klasyka. To wręcz idealny samochód na niedzielne przejażdżki i po prostu do tego, aby cieszył oko swojego właściciela.
Mercedes SL500 to nowoczesny klasyk – luksusowy roadster oferuje ponadczasowy styl i elegancję, a pod maską skrywa fantastyczny silnik V8. Ten konkretny egzemplarz ma do tego jeszcze pożądany, zdejmowany hardtop. Wraz z bogatym wyposażeniem fabrycznym stanowi wyjątkowo atrakcyjną ofertę.
Niemiecki producent wprowadził na rynek generację R129 jeszcze w 1990 roku i pozostawała ona w produkcji do 2002 roku. Modele z samego końca produkcji charakteryzowały się nieco innym kształtem otworów wentylacyjnych, czy tylnymi światłami. R129 był dużo szybszy od swojego poprzednika, ale też znacznie prostszy od swojego następcy. Pod maską tego modelu pracuje 5-litrowy silnik V8 o mocy 310 koni mechanicznych. Jest ona wysyłana na tylną oś za pomocą 5-biegowej, manualnej skrzyni biegów.

Bezwypadkowa historia i śmiesznie niska cena
Na zdjęciach widzimy, że ten Mercedes SL500 z 2000 roku jest utrzymany w bardzo dobrym stanie. We wnętrzu znajdziemy skórzaną tapicerkę Nappa i kilka otarć na przednich fotelach. Wynikają one jednak z faktu, że samochód ma 25 lat i był przez cały ten czas użytkowany zgodnie ze swoim przeznaczeniem.
Co ważne, auto ma pełną historię serwisową i nigdy nie brało udziału w żadnym wypadku. Jego dużym atutem jest także całkowity brak modyfikacji. Mimo 25 lat, Mercedes wygląda dokładnie tak samo, jak w dniu wyjazdu z fabryki. Poprzedni właściciele przejechali nim przez cały ten okres tylko 115 000 kilometrów, a więc przebieg również jest akceptowalny.
Mimo tych wszystkich zalet, samochód na portalu Cars & Bids został właśnie sprzedany za jedyne 31 000 złotych. To oznacza, że trzymając rękę na pulsie i śledząc amerykańskie portale aukcyjne, możemy zza oceanu sprowadzić sobie prawdziwą perełkę i to wcale nie wydając kosmicznie dużych pieniędzy.
