Yeti XXI wieku, czyli płyn do dezynfekcji rąk

Yeti XXI wieku, czyli płyn do dezynfekcji rąk

Podaj dalej

Płyn do dezynfekcji rąk jest aktualnie środkiem deficytowym. Orlen zapowiedział zwiększenie produkcji, ale to najwidoczniej nadal za mało.

Dzień dobry, czy jest płyn do dezynfekcji rąk?” To pytanie na stacjach benzynowych Orlenu sprzedawcy słyszą codziennie i to po kilkadziesiąt razy. Zapotrzebowanie na tego rodzaju środki obecnie jest ogromne, a zakup płynu wręcz graniczy z cudem.

Daniel Obajtek poinformował w ubiegłym tygodniu, że w samym marcu PKN Orlen wyprodukuje 2,5 mln litrów płynu do dezynfekcji, a w kwietniu będzie to już 4,5 mln litrów. Choć te ilości mogą robić wrażenie, to na chwilę obecną to za mało.

Odwiedziliśmy dwie stacje benzynowej należące do koncernu Orlen na Śląsku i zapytaliśmy sprzedawców o płyn. W obu punktach już go nie było. Jedna z miłych Pań powiedziała krótko – „dostawa rozeszła się w godzinę”. Ograniczenie ilości płynu, którą może zakupić jedna osoba niewiele w chwili obecnej pomaga.

Płyn do dezynfekcji z PKN Orlen za 15 zł

Wiele osób płyn do dezynfekcji rąk trafnie podsumowuje mianem „Yeti”. Niby jest, a praktycznie nikt go nie widział. Wierzymy jednak, że starania podejmowane przez PKN Orlen wkrótce przyniosą jeszcze lepszy efekty.

Diesel czy benzyna – co będzie tańsze? Analitycy nie mają wątpliwości

Dołącz do dyskusji

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News