Wlała benzynę bezpośrednio do komory silnika. W tym aucie taki błąd jednak nie dziwi

Wlała benzynę bezpośrednio do komory silnika. W tym aucie taki błąd jednak nie dziwi

Podaj dalej

Pracownicy niewielkiej stacji paliw w miejscowości Lancaster w północno-zachodniej Anglii stali jak wryci, kiedy zobaczyli jak pewien Smart For Two zajął się ogniem szybciej, niż Londyn podczas wielkiego pożaru w 1666 roku.

Na stacjach paliw bardzo często dochodzi do przeróżnych scen. Czasami są to obrazki zabawne, a czasem przerażające, bo o ile pani próbująca zatankować dieslem elektryczną Teslę budzi poczucie politowania i wywołuje uśmiech na twarzy, o tyle widok kogoś, kto wlewa kilkadziesiąt litrów paliwa bezpośrednio do komory silnika – może już przerażać.

Konstruktorom coś poszło nie tak?

Zanim jednak zaczniemy oceniać Panią Julię Nicklin wyjaśnimy Wam, co tu się właściwie wydarzyło. Otóż Smart For Two z 2005 roku ma jeden poważny mankament. Mianowicie wlot powietrza wygląda dokładnie tak samo, jak wlew paliwa. Na dodatek umieszczony jest symetrycznie do wlewu, ale po lewej stronie samochodu.

Na domiar złego oba mają prawie identyczny kształt i są niemal nie do odróżnienia. Różnica polega jednak na tym, że wlotu powietrza teoretycznie (w przeciwieństwie do wlewu paliwa) nie da się otworzyć. Jednak dla kobiet taki problem, to nie problem. 54-latka jakimś cudem odkręciła zaślepkę wlotu powietrza, a następnie zalała (dosłownie) auto do pełna.

Reakcja rozrusznika na kilkadziesiąt litrów paliwa w komorze silnika mogła być tylko jedna. Kiedy Julia Nicklin przekręciła kluczyk w stacyjce, doszło do natychmiastowego zapłonu całej mieszanki.

Kobieta życie zawdzięcza swojemu rówieśnikowi, który nie bacząc na niebezpieczeństwo podbiegł do samochodu i bohatersko wyciągnął ją z kabiny. Na szczęście Pani Nicklin w tym zdarzeniu straciła tylko włosy, a niebezpiecznych obrażeń nie doznała tylko dlatego, że była tego dnia bardzo grubo ubrana.

 

 

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News