Ten diesel był za słodki. Po spotkaniu z ITD pozostała pewna nutka goryczy

Ten diesel był za słodki. Po spotkaniu z ITD pozostała pewna nutka goryczy

Podaj dalej

Nietypowa kontrola i nietypowe wnioski z niej płynące. Inspekcja Transportu Drogowego poddała kontroli na ekspresowej piątce ciągnik siodłowy wraz z dwiema naczepami. Jedna z nich była pusta, a druga… przeładowana. Polska myśl transportowa znów się odezwała, a diesel musiał ciągnąć nierównomiernie rozstawiony towar.

Diesel ciągnął pustą i przepełnioną naczepę

transport ciagnik naczepa

Trudno znaleźć tutaj logiczne wytłumaczenie takiego przewozu. Zapewne długo myśleli już na tym w biurze firmy, która zdecydowała się wysłać kierowcę z przeładowaną i pustą naczepą. Koniec końców natrafił on na ITD i tak naprawdę zabawa się dopiero zaczęła.

Okazało się, że jedna naczepa była przeładowana o 2,5 tony i żeby transport mógł jechać dalej, ITD nakazało przeładowanie przewożonego cukru. Niewątpliwie taką pracę można było wykonać wcześniej, unikając tym samym konsekwencji za tego typu czyn.

A skończyło się na tym, że mężczyzna otrzymał mandat i musiał przeładować towar. Z kolei wobec przewoźnika drogowego zostało wszczęte postępowanie administracyjne, z karą 2 tys. 550 zł.

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News