Ważny ruch ze strony Google! Chodzi o sytuację na Ukrainie!

Ważny ruch ze strony Google! Chodzi o sytuację na Ukrainie!

google-5849613_1920

Podaj dalej

Ważna informacja ze strony Google! Firma poinformowała w niedzielę, że postanowiła wyłączyć tymczasowo usługę Google Maps na terenie całej Ukrainy. W związku z tym od wczoraj nikt z nas nie będzie mógł śledzić na żywo bieżących informacji o warunkach drogowych na terenie tego kraju. Przypomnijmy, że jeszcze niedawno za pomocą tego narzędzia praktycznie każdy z nas mógł śledzić aktualne natężenie ruchu na Ukrainie w konkretnych miejscach w kraju.

PILNE: Google Maps wyłączone na terenie Ukrainy! Nie będziecie mogli już śledzić natężenia ruchu na terenie tego kraju

Decyzja podjęta przez Google była skonsultowana z ukraińskimi władzami. Firma chce wyłączyć usługę Google Maps na terenie tego kraju w celu zwiększenia bezpieczeństwa ludzkości i mniejszej możliwości śledzenia bezpośredniego tego, co dzieje się na terenie tego kraju. Z powodu wyłączenia tymczasowego niektórych funkcji aplikacji, nikt teraz nie będzie w stanie śledzić bieżącej sytuacji związanej z inwazją rosyjskich sił zbrojnych na terenie ukraińskiego kraju.

Przypomnijmy, że w piątek Mykhailo Fedorov postanowił zaapelować do szefa Apple Tima Cooka. Wszystko po to, aby koncern Apple wstrzymał dostarczanie swoich produktów do Rosji oraz zablokował wszystkim użytkownikom tego kraju dostęp do App Store, z której można pobierać różne aplikacje. Jak sami zatem widzicie, sytuacja jest bardzo dynamiczna i Rosjanie stopniowo są odcinani od różnych platform oraz technologii. Zobaczymy jednak, czy takie kroki będą w stanie skłonić Putina i spółkę do zaprzestania ataków na Ukrainę. Póki co sytuacja wygląda bowiem bardzo ciężko.

Sytuacja jest bardzo trudna. Zobaczymy, czy Putin w końcu się wycofa. Póki co niewiele na to niestety wskazuje…

W sobotę minister kultury i polityki informacyjnej Ukrainy Oleksandr Tkachenko zwrócił się także ze specjalnym apelem do YouTube’a. Wszystko po to, aby ta platforma zablokowała wszystkie kanały, które na tej platformie stanowią rosyjską propagandę. Tego typu działania mają zostać podjęte także na Facebooku i Twitterze – wszystko po to, aby ukrócić działalność rosyjskich prowokatorów. Przypomnijmy, że wcześniej po stronie Ukrainy stanął kolektyw hakerski Anonymous, który wypowiedział oficjalnie wojnę cybernetyczną Rosji.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News