Rząd przeszkadza nam w walce z inflacją? "Wszystko na to wskazuje"

Rząd przeszkadza nam w walce z inflacją? "Wszystko na to wskazuje"

ceny paliwa

Podaj dalej

Rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny podniosła stopy procentowe. Rząd jednocześnie poinformował obywateli o wydłużeniu tarczy antyinflacyjnej oraz wypłacie seniorom „czternastki”. Były minister finansów Ludwik Kotecki uważa, że „polityka pienięzna i budżetowa rządu jest wyjątkowo niespójna, co uniemożliwia nam skuteczną walkę z inflacją”. A to nie wszystko co miał do powiedzenia ekspert podczas wczorajszej rozmowy z TVN24.

Jak rząd radzi sobie z inflacją? Niestety, nienajlepiej – czekają nas trudne czasy

inflacja polska styczeń
fot. pixabay

Z danych GUS wynika, że inflacja w maju sięgnęła już pułapu 13,9 procent. Rada Polityki Pieniężnej wprowadziła zatem kolejną podwyżkę stóp procentowych, co jest bolesną informacją dla kredytobiorców. Jak w tej sytuacji zareagował rząd? Niestety, nienajlepiej.

– Kombinacja polityki pieniężnej i budżetowej jest niewłaściwa. Rząd nam przeszkadza w walce z inflacją. Dolewa, dosypuje i otępia nasz instrument. Walka z inflacją jest nierówna, ograniczona i nieskuteczna. Nasze działania są ograniczane przez rząd. Deficyt na koniec roku będzie wyższy, podczas gdy powinien być niższy – tłumaczy Ludwik Kotecki podczas rozmowy z serwisem TVN24.

Inflacja cały czas idzie do góry i nie widać widoków na poprawę tej sytuacji

inflacja wzrost cen
fot. pixabay

Kotecki jednoznacznie podkreślił, że jego zdaniem inflacja na początku 2023 roku znowu pójdzie do góry i będziemy mogli wówczas mówić nawet o jeszcze wyższym poziomie tego zjawiska. – Oczekuję, że na początku przyszłego roku inflacja znowu nam wystrzeli i to mogą być jeszcze wyższe poziomy. W drugiej połowie tego roku powinniśmy zobaczyć stabilizację na poziomie 14-16 proc. Wystrzał, który przewiduje, to będzie kolejne kilka punktów procentowych. Będzie to związane z podwyżkami cen gazu i prądu, które czekają nas w styczniu. Nie obronimy się przed tym. Podwyżki taryf na prąd i gaz mogą być kilkudziesięcioprocentowe. To bardzo szybko rozleje się na inne towary – tłumaczy ekspert, jednocześnie dodając, że w jego opinii inflacja może ukształtować się nawet na poziomie 20 procent, co byłoby fatalną informacją dla obywateli naszego kraju, w tym także dla kierowców, którzy już od dłuższego czasu muszą zmagać się z horrendalnymi cenami paliw, jakie dostrzegają podczas codziennych wizyt przy dystrybutorach paliwowych.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News