Ekspert nie ma wątpliwości, czekają nas trudne czasy. "Inflacja będzie dwucyfrowa"

Ekspert nie ma wątpliwości, czekają nas trudne czasy. "Inflacja będzie dwucyfrowa"

inflacja polska styczeń

Podaj dalej

Rosyjska inwazja na Ukrainę będzie miała negatywny wpływ na stan naszej gospodarki. W najbliższym czasie można spodziewać się kolejnych podwyżek cen, a objawy podwyżek widzimy już na stacjach benzynowych, gdzie ceny paliwa rosną w rekordowym wręcz tempie. Ekonomista z Polskiego Instytutu Ekonomicznego dr Jakub Rybacki nie ma wątpliwości, że czekają nas trudne czasy, a podwyżek nie będzie końca. Inflacja ma być dwuprocentowa już w najbliższych miesiącach.

Ekspert nie ma wątpliwości – czekają nas trudne czasy…

– Jedno jest pewne: bieżąca sytuacja, którą obserwujemy na Ukrainie, będzie miała przełożenie na poziom inflacji w Polsce. W tym momencie ceny benzyny na stacjach paliw dochodzą do 6,2 zł za litr. I na tym nie koniec, będą dalej rosły. Spodziewamy się, że w kwietniu czy w maju inflacja będzie oscylować wokół 10 proc. Oczywiście wiele zależy od tego, jak będzie wyglądała sytuacja na rynku gazu czy ropy. Ale kierunek jest jeden, czyli droższe ceny. Oprócz surowców energetycznych w dłuższej perspektywie czekają nas wzrosty cen żywności. Ukraina jest jednym z największych producentów kukurydzy czy zboża. Przerwanie z nią handlu zacznie wpływać na rynki. To już się zresztą dzieje. A to z kolei spowoduje, że wzrosną ceny mięsa, i to dość wyraźnie. Ukraina to także jeden z większych producentów olei. Podsumowując: będą wzrosty cen jednostkowych produktów – tłumaczy ekonomista w rozmowie z serwisem wyborcza.biz.

W dalszej fazie rozmowy ekspert podkreślił, że ceny żywności mogą wzrosnąć w tempie nawet 10-12 procent, choć nie ma ryzyka, że grozi nam widok pustych półek w sklepach. Patrząc jednak na ceny towarów, jakie na nas będą czekać w przyszłości, marne to pocieszenie. Ekspert radzi też ograniczenie używania samochodu, ponieważ „nie każdy będzie mógł sobie pozwolić na regularne tankowanie”.

„Można ograniczyć używanie samochodu, bo nie każdego będzie stać na tankowanie”

– Na pewno w nasze portfele uderzy zwiększona inflacja. Teoretycznie można ograniczyć używanie samochodu, tyle że nie każdy może sobie na to pozwolić. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja z użyciem gazu w domach. Jak ktoś ma ogrzewanie lub kuchenkę na gaz, to nie zmieni tego z dnia na dzień. Wzrostu cen żywności też nie zrównoważy się zmianą diety. Inflacja dotknie więc takie produkty, że ucieczka przed nią będzie trudna, o ile nie niemożliwa. Ale podkreślę: nie ma zagrożenia pustych półek w sklepach spożywczych – dodał ekspert.

Jak sami widzicie, przed nami trudne czasy. Wojna na Ukrainie uderzy również w inne kraje, czego będziemy świadkami już niedługo…

źródło: wyborcza.biz

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News