Czwarta fala pandemii COVID-19 nabiera na sile. Co z kierowcami? "W czwartek liczba zakażeń przekroczy 30 tysięcy"

Czwarta fala pandemii COVID-19 nabiera na sile. Co z kierowcami? "W czwartek liczba zakażeń przekroczy 30 tysięcy"

szczepionka koronawirus płatna dawka trzecia

Podaj dalej

Czwarta fala pandemii koronawirusa cały czas nabiera na sile. Liczba zakażeń rośnie z dnia na dzień, przez co możemy spodziewać się w najbliższym czasie kolejnych obostrzeń. Doktor Franciszek Rakowski z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego podczas rozmowy z TVN24 dodał, że w tym tygodniu można spodziewać się najwyższych wyników zakażeń czwartej fali.

Czwarta fala pandemii COVID-19 coraz mocniej w nas uderza. Mamy szykować się na najgorsze?

koronawirus lockdown zaszczepieni
fot. pixabay

We wtorek Ministerstwo Zdrowia w swoim komunikacie poinformowało aż o prawie 20 tysiącach nowych zakażeń koronawirusem. Wiele wskazuje na to, że w tym tygodniu liczby z dnia na dzień mogą tylko i wyłącznie wzrastać, o czym mówi doktor Franciszek Rakowski. – Przewidujemy, że średnia będzie między 25 a 28 tysięcy (zakażeń potwierdzanych dobowo – red.). Prawdopodobnie odczyt środowy, czy czwartkowy – najwyższy – przekroczy 30 tysięcy – mówi doktor w rozmowie z TVN24.

Doktor Rakowski dodał także, że liczba zajętych łóżek w szpitalach przez osoby zakażone koronawirusem przekroczyła już 25 tysięcy. Liczba zgonów także idzie do góry. Czy zatem kierowcy mogą spodziewać się wprowadzenia nowych obostrzeń? Tego jeszcze nie wiadomo, choć rząd już teraz stara się reagować na bieżącą sytuację poprzez wprowadzenie różnych innych ograniczeń np. w stosunku do liczby osób w teatrach, kinach czy na basenach. Doktor Rakowski ostrzega jednak, by szykować się na trudny moment, jeśli chodzi o sytuację epidemiologiczną.

„Średnia liczba dobowa zgonów wzrośnie do 600 osób w najbliższych dniach”. Niepokojące wieści

stacja paliw mechanik zarażenie choroba zakaźna koronawirus więzienie
fot. pixabay

– Podobnie będzie ze zgonami, które idą jeszcze ciut później niż wzrost hospitalizacji. O ile, abstrahuję tutaj od pojawienia się nowego wariantu (omikron – red.), moglibyśmy już mieć pozytywne nastroje, widząc spadki liczby zakażeń, to o tyle sytuacja w służbie zdrowia dopiero będzie najcięższa. Lekarzy i wszyscy, którzy pracują w służbie zdrowia w sposób oczywisty szykują się na najtrudniejsze chwile. Myślę, że ta średnia liczba dobowa zgonów dojdzie do około sześciuset, sześciuset kilkudziesięciu – zakończył doktor Rakowski.

źródło: TVN24

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News