Zakopane: Szedł z dziewczyną chodnikiem, trzymając się za ręce. Wjechał w niego kierowca Audi [WIDEO]

Zakopane: Szedł z dziewczyną chodnikiem, trzymając się za ręce. Wjechał w niego kierowca Audi [WIDEO]

zakopane chlopac potracenie

Podaj dalej

Takich sytuacji na drogach, jak ta w Zakopane przy ulicy Broniewskiego, nigdy nie chcielibyśmy oglądać. Młody chłopak idący chodnikiem wraz ze swoją dziewczyną został dosłownie wyrwany z jej ręki, po tym jak wjechał w niego kierowca prowadzący Audi. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez samochód jadący po przeciwnej stronie drogi. To tylko pokazuje, że nigdy nie możemy czuć się w pełni bezpiecznie idąc przy drodze.

Zakopane – dramatyczne potrącenie

Młody kierowca prowadzący Audi zbyt pewnie poczuł się wjeżdżając w ulicę Broniewskiego. Skręcał na dużej prędkości i nie zdołał na wąskiej drodze zapanować nad pojazdem. W efekcie skręcił tak ostro w prawo, że wjechał na chodnik. Tam szedł młody chłopak wraz ze swoją dziewczyną, trzymając się za rękę. I to właśnie w niego wjechał pojazd.

Wszystko działo się w ułamku sekundy i nikt nie mógł spodziewać się tego, co się wydarzy. Dużo szczęścia miała dziewczyna, którą samochód ominął o włos. Metr dalej i ona mogłaby ucierpieć w tym zdarzeniu. Jeszcze bardziej dramatycznie mogłoby być kilka sekund później. Za młodą parą szli rodzice z dwójką dzieci – w tym jedno w wózku. Koniec końców mogłoby ucierpieć aż sześć osób.

Z pierwszych informacji wynika, że chłopak został przetransportowany karetką do szpitala z urazami kończyn. Nie podano więcej informacji na temat jego zdrowia. Młody kierowca trafił w ręce policji, a poniższe nagranie będzie dowodem w sprawie. Wiadomo, że stracił prawo jazdy, a technicy sprawdzą czy pojazd którym się poruszał był sprawny.

Niebezpiecznie na drogach i nie tylko

Nie tylko Zakopane, ale w wielu miastach w Polsce coraz częściej dochodzi do podobnych zdarzeń. Nie tak dawno życie straciła młoda matka wraz ze swoim dzieckiem, która została potracona w podobnej sytuacji. Od 1 grudnia mają zostać zaostrzone przepisy, a kierowcy będą znacznie bardziej surowo karani za podobne zdarzenie. Pozostaje mieć nadzieje, że takich obrazków będziemy oglądać coraz mniej, a najlepiej w ogóle. Za każdą taką sytuacją kryje się ludzki dramat i cierpienie.

Oby tylko w tym przypadku wszystko zakończyło się dobrze, a młody chłopak szybko wrócił do zdrowia. Z kolei kierowca, żeby jak najszybciej odpowiedział za swój czyn na tyle surowo, aby była to dla niego nauczka do końca życia.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News