Wystawią mandat bez używania żadnych urządzeń do pomiaru prędkości! Dowód? Też nie muszą przedstawiać zatrzymanemu

Wystawią mandat bez używania żadnych urządzeń do pomiaru prędkości! Dowód? Też nie muszą przedstawiać zatrzymanemu

mandat rzad policja

Podaj dalej

Już za kilka dni mandat w Polsce może okazać się prawdziwą patologią. Aż trudno wyobrazić sobie, że możemy zostać ukarani grzywną nawet 500 złotych bez udowodnienia i udokumentowania popełnienia wykroczenia. Po prostu liczy się ”widzi mi się” danego funkcjonariusza straży miejskiej i nasz domowy budżet może to mocno odczuć. Nieprzyjęcie? Odwołanie się? Wbrew pozorom nie będzie to takie proste.

Mandat na oko, czyli witamy w Polsce

przewinienie wykroczenie mandat

Straż miejska będzie miała nowe uprawnienia, które będzie mogła wykorzystywać od 31 sierpnia tego roku. Wtedy bowiem wchodzi w życie nowelizacja związana z wykroczeniami, za które strażnicy będą uprawnieni do nakładania grzywie. Dokładnie chodzi o użytkowników m.in. hulajnóg elektrycznych czy urządzeń transportu drogowego bądź innych urządzeń wspomagających ruch.

„Art. 86a. Kto, kierując rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego albo poruszając się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch na chodniku lub drodze dla pieszych, nie porusza się z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego lub nie ustępuje pierwszeństwa pieszemu, podlega karze grzywny albo karze nagany.” – czytamy w nowelizacji. Jest to jednak zapis dość kontrowersyjny, choć punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia. Zdaniem mocodawcy wykroczenie jest łatwe do oceny, bo widać kiedy osoba kierująca hulajnogą wyprzedza pieszych, manewruje między pieszymi. Ale czy zawsze jest tak czarno na białym?

Za tego typu wykroczenie zgodnie z taryfikatorem będzie należał się mandat od 20 złotych do 500 złotych. Tyle tylko, że nie kwota ma tutaj największe znacznie. Bo nawet jeżeli otrzymamy grzywnę w wysokości 20 złotych, a nie czujemy się faktycznie winni, to ciężko będzie to udowodnić. Tak samo jak ciężko będzie miał to zrobić strażak miejski, bowiem oceny dokona ”na oko”,  a nie żadnym urządzeniem pomiarowym. Wystarczy tylko, że funkcjonariusz uzna, że prędkość danej osoby poruszającej się np. hulajnogą była wyższa niż pieszego – średnio około o 5 km/h.

kierowco kara mandat

Oby kierowców nie spotkał ten sam los

Jak na razie kierowcy nie mają takiego problemu, choć mają inne – podobne. Często pomiar przez funkcjonariuszów budzi duże zastrzeżenia związane z tym, czy został on dokonany prawidłowo. I czy samo urządzenie, aby na pewno spełnia wszelkie normy ku temu, aby być używane. Raporty NIK, czy różne historie bardzo często pozwalają w to powątpiewać.

Mandat Karny

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News