Właściciel firmy produkującej szamba zaskoczył ITD. Chyba za dużo nawdychał się fekaliów

Właściciel firmy produkującej szamba zaskoczył ITD. Chyba za dużo nawdychał się fekaliów

Podaj dalej

Śmiało można stwierdzić, że właściciel firmy produkującej szamba i kierowca w jednej osobie, poszedł po całości. Gdyby nie kontrola ITD tego typu praktyka mogłaby być stosowana jeszcze długo. Można się jedynie tylko domyślać, że nie był to jedyny taki kurs.

Zobacz na GeekBlog.pl: II wojna światowa w nowej grze od polskiego studia!

ITD wywęszyło problem

Przeprowadzona kontrola ciągnika siodłowego z dwoma naczepami miała miejsce na DK 2 w miejscowości Woroniec koło Białej Podlaskiej. Mężczyzna prowadzący pojazd i będący zarazem właścicielem firmy przewożącej szamba, miał ze sobą tylko jeden dokument. Był to dowód osobisty.

Jak się okazało nie mógł pokazać nic więcej, bowiem stracił jakiś czas temu uprawnienia do kierowania pojazdami. Oprócz prawo jazdy nie miał także ważnych orzeczeń lekarskich i psychologicznych oraz szkolenia dla kierowcy zawodowego. Brakowało również dokumentu uprawniającego go do wykonywania przewozu drogowego.

itd diesel zatrzymanie

Na tym nie skończyły się jednak jego problemy. Przyczepa od 2 lat nie była na obowiązkowym badaniu technicznym, a tachograf zainstalowany w ciężarówce nie został w terminie sprawdzony przez uprawnionego serwisanta. W dodatku zestaw z ładunkiem ważył za dużo o 15 ton.

Producentowi szamb grozi kata w wysokości 27 tys. zł. Nie mógł on kontynuować dalszej jazdy, do czasu rozładowania nadmiaru ładunku. To jeden z bardziej nieodpowiedzialnych transport z jakim miała styczność ITD w ostatnim czasie.

 

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News