Szwagry zabrały się za naprawę samochodu na stacji paliw. Chęci były, zabrakło wiedzy

Szwagry zabrały się za naprawę samochodu na stacji paliw. Chęci były, zabrakło wiedzy

Podaj dalej

Dwóch mężczyzn dość pewnie podeszło do naprawy awarii samochodu, jaka im się przydarzyła. Stacja paliw, między dystrybutorami, to na pewno jednak nie miejsce w jakich powinno się prowadzić jakiekolwiek naprawy auta. Oni jednak wierzyli w to, że szybko uporają się z problemem i pojadą dalej.

Stacja paliw niczym warsztat samochodowy

szwagry naprawiaja samochod

Plany jednak nie poszły zgodnie z myślą. Już na starcie problemem okazało się to, że aby maska mogła być otwarta jedna z osób musiała ją trzymać. To jednak nie było tak kłopotliwe jak to, co stało się później. Drugi z mężczyzn zabrał się za problem, który unieruchomił pojazd.

W prawej dłoni trzymał jakiś płyn, który w pewnym momencie mu się wylał na rozgrzany silnik. Momentalnie pojawił się ogień, którego nie dało się ugasić. Na stacji paliw zapanowała panika, a ogień zaczął pożerać samochód.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News