Szef F1 odniósł się do odwołania Grand Prix Australii i krytycznych słów Lewisa Hamiltona

Szef F1 odniósł się do odwołania Grand Prix Australii i krytycznych słów Lewisa Hamiltona

43 interakcje

Podaj dalej

Po ogromnym chaosie, przeciąganiu liny i odwagi w podjęciu decyzji, w końcu zdecydowano o odwołaniu Grand Prix Australii. Z podaniem informacji zwlekano tak długo, że w piątkowy poranek część pracowników przyjechała na tor, a pod bramami Albert Park w Melbourne zaczęli gromadzić się kibice Formuły 1.

O szczegółach odwołania weekendu wyścigowego pisaliśmy tutaj. Teraz do całej sytuacji odniósł się w końcu szef Formuły 1. W jego ocenie podjęto jedyną słuszną decyzję. Choć kilka godzin wcześniej był jeszcze w Wietnamie i tam namawiał władze do tego, aby nie odwoływano tamtejszego Grand Prix.

Chase Carey: Myślę, że wszystkie osoby zaangażowane w GP Australii podjęły słuszną decyzję. Nie kontrolujemy wszystkich wydarzeń, chociażby infekcji u niektórych osób. Kiedy przylatywaliśmy do Australii, czuliśmy, że jest to właściwa decyzja. Z perspektywy czasu zawsze można na to patrzeć inaczej. Trudno jednak cofnąć się w czasie. Trzeba iść naprzód. W wielu miejscach na świecie sytuacja zmieniła się znacząco w ledwie 24-48 godzin. Mierzymy się z problemem, z którym trzeba sobie radzić tu i teraz. Trzeba uzyskiwać jak najlepsze i najświeższe informacje, po czym należy decydować. Sądzę, że my taką właściwą decyzję właśnie podjęliśmy.

Szef F1 odniósł się również do krytycznych słów Lewisa Hamiltona, który w czwartek powiedział, że wszyscy są w Melbourne, bo pieniądze rządzą tym sportem.

Chase Carey: Gdyby tak było, nie podjęlibyśmy decyzji o odwołaniu wyścigu. Mogę tylko powiedzieć to samo, co wcześniej. Z perspektywy czasu pewne decyzje wyglądają inaczej, bo zmieniła się sytuacja. W Australii odbywały się tutaj ostatnio inne ważne wydarzenia, ale też sytuacja na świecie była wtedy inna. Ona potrafi się zmienić nie tyle z dnia na dzień, co z godziny na godzinę.

Już za kilka dni kierowcy powinni zameldować się w Bahrajnie, gdzie ma odbyć się kolejna runda. Wiadomo, że na trybunach na pewno nie zasiądą kibice.

Wciąż jednak pozostaje bardzo wiele pytań w kontekście tego, czy to Grand Prix w ogóle się odbędzie.

 

 

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News