Straż pożarna jechała na sygnale do wypadku. Nie dojechała, bo wjechała w durnia co zawracał w korku Chevroletem

Straż pożarna jechała na sygnale do wypadku. Nie dojechała, bo wjechała w durnia co zawracał w korku Chevroletem

Podaj dalej

W Stanach Zjednoczonych w stanie Pennsylvania miała miejsce  typowo ”polska” sytuacji na drodze. W porannych godzinach doszło do wypadku, a niektórzy kierowcy nie chcąc stać w korku postanowili zawrócic, aby wybrać inną drogę.

Na ratunek jechała pod prąd straż pożarna, która miała włączone sygnały, a do tego jeszcze trąbiła, aby poinformować o swoje obecności. Kierowca białego Chevroleta najwidoczniej tak się śpieszył, że poszło mu na słuch.

Zadziwiający wypadek w amatorskim wyścigu. Samochód wleciał w pojazd niebiorący udział w rywalizacji

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News