Sprzedałem samochód na skup. Po trzech miesiącach zapukała policja do drzwi w sprawie dzisiejszego wypadku

Sprzedałem samochód na skup. Po trzech miesiącach zapukała policja do drzwi w sprawie dzisiejszego wypadku

skup-samochodow-uzywanych-Bialystok

Podaj dalej

W życiu każdego kierowcy przychodzi momenty kiedy musi sprzedać samochód i kupić nowy. Jak ważne jest dopełnienie wszelkich formalności w tej kwestii, przekonały się te osoby, które z tego tytułu mogły mieć lub miały nieprzyjemności. Spisując umowę kupna – sprzedaży zawsze trzeba pamiętać o podstawowych rzeczach i nie dać się omamić handlarzowi, który bierze nasze auto.

Samochód na skupie? A jednak nie!

szrot zlom samochod

Wraz z końcem czerwca nastał moment, aby sprzedać poczciwego i zasłużonego Forda Mondeo, któremu bliżej było już na drugą stronę. 19 lat jazdy zrobiło tutaj swoje i dalsze inwestowanie we wszelkiego rodzaju naprawy mniejsze lub większe, całkowicie straciło tutaj sens. Najlepiej świadczy o tym fakt, że sprzedaż tego auta była niezwykle trudna, przez co szybko padła decyzja, że powędruje on na skup. Byle tylko mieć z nim święty spokój.

Samochód już tylko stał na parkingu i nie jeździł, dlatego też nie miał kolejnych badań kontrolnych na stacji diagnostycznej. Miał natomiast ubezpieczenie ważne niemal do końca sierpnia. Pojazd, który służył przez dobre kilka lat został sprzedany za dość śmieszne pieniądze, a bardziej cieszył spokój i fakt jego pozbycia się.

Po sprzedaży zostały dopełnione wszelkie formalności względem ubezpieczyciela i Wydziału Komunikacji, informując o sprzedaży. Sprzedając samochód na skup bardziej spodziewałem się, że lada moment zostanie rozebrany na części, aby odratować to co jeszcze tam można. Okazało się jednak, że auto spotkał zupełnie inny los. Mianowicie taki, że gdy już w ogóle zapomniałem o jego istnieniu, nagle zapukała do moich drzwi policja.

zlom diesel samochody

Dzień dobry, to pana samochód?

Okazało się, że blisko po trzech miesiącach ”mój samochód” doprowadził do wypadku, a sprawca zdarzenia uciekł z miejsca. Jako, że kupujący nie zgłosił zakupu, nie wykonał badań technicznych i nie ubezpieczył pojazdu, na radar policji wzięły zostałem ja. Policja nie tylko w tym celu odwiedziła mnie (nie zastała za pierwszym razem), ale także najbliższą rodzinę. Poszukiwano zarówno mnie, jak i ”narzędzia zbrodni”, a więc sprzedanego dawno samochodu.

Sprawa jednak dość szybko z mojej strony została wyjaśniona. Posiadałem umowę kupna – sprzedaży, do tego zgłosiłem w odpowiednim terminie sprzedaż w Wydziale Komunikacji, a także ubezpieczycielowi. Dziwne pozostaje w tym wszystkim to, że choć sprzedaż została zgłoszona w WK, to jednak policja nic kompletnie o tym nie wiedziała. I zamiast szukać odpowiedniego podmiotu, wzięła się za ściganie byłego właściciela.

stary diesel zlom
Spisujcie zawsze dobrze umowę!

Historia ta pokazuje, jak ważne jest sporządzenie dobrej umowy kupna – sprzedaży. Trzeba zawsze wziąć w rękę dowód osobisty osoby której sprzedajemy pojazd. Wszystko po to, aby sprawdzić czy dane zgadzają się z tym co jest na umowie. Jeżeli sprzedajemy tak jak ja firmie, warto po numerze NIP sprawdzić w CEiDG, czy taka firma istnieje w bazie.

Nie należy nigdy spisywać umowy na osoby, z którymi nie mamy do czynienia osobiście i są tylko zawarte w umowie. Nigdy tak naprawdę nie wiemy jaki los czeka nasze auto i w czyje ręce trafi. Sądziłem, że auto będzie wyglądało lada moment jak te na powyższym zdjęciu.  Nieodpowiedzialne osoby napisały mu jednak inną historię.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News