Silnik z Fiata Tipo wyleciał jak z rakietnicy. Taksówkarz ma z czego wyciągać wnioski

Silnik z Fiata Tipo wyleciał jak z rakietnicy. Taksówkarz ma z czego wyciągać wnioski

Podaj dalej

Jazda z nadmierną prędkością nigdy nie niesie za sobą dobrych rzeczy. Przekonał się o tym kierowca Fiata Tipo, który po zderzeniu z samochodem należącym do Poczty Polskiej stracił silnik i mógł szukać go po drugiej stronie jezdni.

Całe zdarzenie uwiecznił kierowca, który o mały włos również wziąłby udziału w zdarzeniu. W pojeździe którym znajdowała się kamera znajdowało się dziecko, a więc można mówić o naprawdę dużym szczęściu.

Silnik wypadł z Fiata Tipo

Do zdarzenia doszło na remontowanym odcinku Drogi Krajowej 88 w Gliwicach, tuż przed granicą z Zabrzem. Widać jak kierowca Fiata Tipo porusza się z nadmierną prędkością i szybko zbliża się do pojazdu znajdującego się przednim. Chcąc ratować się przed zderzeniem traci panowanie nad autem.

W efekcie ląduje na przeciwległym pasie i wjeżdża w bok jadącego samochodu Poczty Polskiej. Siła uderzenia była na tyle duża, że z Fiata wyleciał silnik. Żaden z kierowców nie ucierpiał w wypadku. Sprawę teraz będzie dokładnie badać policja.

BMW na S3 także straciło silnik

Kilka tygodni temu na trasie S3 doszło do bardzo niebezpiecznie wyglądającego wypadku z udziałem kierowcy BMW. Słowo ”kierowca” zostało użyte jednak tutaj mocno na wyrost, bowiem mężczyzna ten i prawo jazdy, to zupełnie dwa odległe bieguny.

38-latek w trakcie zdarzenie był trzeźwy i nie odniósł żadnych poważnych obrażeń. Całe zajście tłumaczył zmęczeniem. Trzeba przyznać jednak, że mówimy tu o zdarzeniu, w którym po uderzeniu w bariery energochłonne silnik wypadł z auta i przeleciał dobre kilkadziesiąt metrów! Już na pierwszy rzut oka było widać, że główną rolę odegrała tutaj prędkość.

Na miejscu zdarzenia szybko pojawiła się policja. Jak ustalili funkcjonariusze mężczyzna nie posiadał uprawnień, gdyż decyzją sądu prawo jazdy utracił dożywotnio. Z kolei BMW którym się poruszał nie było zarejestrowane w Polsce i nie posiadało obowiązkowego ubezpieczenia OC. Tablice rejestracyjne zamontowane na BMW pochodziły z innego samochodu.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News