Przywalił głową w tylną szybę tak, że prawie wpadł do środka. Auto mocno to odczuło

Przywalił głową w tylną szybę tak, że prawie wpadł do środka. Auto mocno to odczuło

Podaj dalej

Jechanie prosto przed siebie z klapkami na oczach, to nie najlepsza metoda do tego, aby dojechać do celu. Przekonał się o tym rowerzysta, który jechał jak dziecko we mgle. Trudno zrozumieć, gdzie tak naprawdę patrzył skoro zdołał się wmontować w auto stojące przed nim.

Typowy gapa

Niektóre sytuacje na drogach mogą dziwić, a niewątpliwie najbardziej te nieprzewidywalne. Do takiej należy zaliczyć to zdarzenie, w którym kierowca jednośladu wmontować się w auto i głową rozbić tylną szybę pojazdu.

Choć nie jechał z dużą prędkością, to jednak wystarczającą, aby niemal wpaść do środka samochodu. Kierowca auta nie ukrywał zaskoczenia tym, co się wydarzyło. Sytuacja na pewno niecodzienna.

Auto do naprawy

Mężczyzna jadący na jednośladzie zdołał szybko się pozbierać, zabrać rozbity rower i uciec. Nie wiadomo, czy kierowca zdołał go dogonić i wyegzekwować od niego pieniądze za wyrządzone szkody.

 

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News