Przejazdy kolejowe stały się miejscem zabaw kierowców. Zamknięte szlabany i czerwone światła im nie straszne

Przejazdy kolejowe stały się miejscem zabaw kierowców. Zamknięte szlabany i czerwone światła im nie straszne

przejazdy kolejowe szlaban

Podaj dalej

Jeżeli chodzi o przejazdy kolejowe w Polsce, temat ich bezpieczeństwa znany jest od dawna. Bardzo często poruszany był i jest temat konsekwencji nieprzestrzegania czerwonych świateł czy zamkniętych szlabanów. Zresztą aż dziwne jest to, że o takim czymś w ogóle trzeba rozmawiać i uświadamiać kierowców o niebezpieczeństwie. W końcu mowa tutaj o rozpędzonym pociągu, który nie ma szans wyhamować i spotkaniu z samochodem osobowym.

Koszmar! Przejazdy kolejowe coraz bardziej niebezpieczne

kierowca wypadek przejazd kolejowy

Aż trudno to sobie wyobrazić, ale w dobie wielkich tragedii jakie miały miejsce na przejazdach kolejowych, wciąż wielu osób to niczego nie uczyło. Choć zdarzeń w tych miejscach powinno ubywać w związku z różnymi historiami, ale zwłaszcza akcjami informującymi, tych niestety znacząco przybywa. I nie mówimy tutaj o małych liczbach, a naprawdę znaczących.

Tylko w tym roku do końca sierpnia odnotowano ponad 400 zdarzeń takich jak wjazd przy sygnale świetlnym i opadających rogatkach, utknięcie na przejeździe czy wyłamanie szlabanów. To ogromna ilość biorąc pod uwagę, że w 2020 roku było ich o połowę mniej – i to przez cały rok! A w latach wcześniejszych jeszcze mniej. Patrząc na ostatnie lata tendencja tego typu zdarzeń niepokojąco wzrasta.

A to przecież rok, dwa lata temu czy trzy, media grzmiały na temat tego, że przejazdy kolejowe są niebezpieczne. W związku z tym prowadzono ogólnopolskie akcje informujące, a przy każdym tego typu miejscach zainstalowano kamery. Okazuje się, że to wciąż za mało i aż trudno sobie wyobrazić, jak zatem przemówić to ludzkiego rozsądku. Zwłaszcza skoro ogromne tragedie czy sama świadomość spotkania z rozpędzonym pociągiem, nie wystarcza.

wypadek przejazd kolejowy

Kierowcy, ogarnijcie się!

Zaczęło się jakieś wariactwo, kierowcy zachowują się jak psy spuszczone ze smyczy. A te incydenty to jest tylko to, co mamy udokumentowane, czyli samochody tkwiące między rogatkami. Moim zdaniem to wierzchołek góry lodowej, bo jak zachowują się kierowcy we wszystkich tych miejscach, tego nie widzimy – powiedział Włodzimierz Kiełczyński, dyrektor Biura Bezpieczeństwa PKP PLK w trakcie konferencji „Przejazdy kolejowo-drogowe” zorganizowanej w Warszawie.

W tym miejscu pozostaje zaapelować o rozwagę do tych, którzy niewiele robią sobie ze znaku STOP, czerwonego światła czy opuszczonych szlabanów. Taka ilość zdarzeń zwiastuje, że nadchodzą kolejne tragiczne zdarzenia w tych miejscach, co jest niestety nieuniknione, przy takim bagatelizowaniu sprawy.

przejazd kolejowy

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News