Prawo określi jaką odległość trzeba będzie trzymać przed pojazdem poprzedzającym

Prawo określi jaką odległość trzeba będzie trzymać przed pojazdem poprzedzającym

Podaj dalej

O tym jak niebezpieczna jest jazda na zderzaku przekonał się już nie jeden kierowca. Ministerstwo Infrastruktury zamierza zadbać jednak o to, aby odstępy od samochodów w trakcie jazdy były większe. Przepisy przepisami, ale jak to będzie w rzeczywistości.

Podjeżdżanie pod tylny zderzak w Polsce można uznać za swego rodzaju normą. Szybszy kierowca w ten sposób chce wymusić na innym kierowcy ustąpienie pierwszeństwa. Wszyscy wtedy zapominają, że gwałtowne hamowanie auta poprzedzającego może okazać się katastrofalne. I nie chodzi tutaj wyłącznie o poniesione konsekwencje z tego tytułu, ale również o zdrowie i życie swoje oraz innych osób.

Jazda na zderzaku to polska ”tradycja”

Kodeks drogowy w tej kwestii mówi, że należy „utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu”. Stwierdzenie to jest bardzo ogólne, bowiem nie określa dokładnie o jakiej odległości mowa. Ogólny zapis stanowi często kwestię sporną.

Zapytanie w tej kwestii powędrowało zatem do Ministerstwa Infrastruktury ze strony Auto-Świat. I jak się okazuje w tej kwestii niebawem powinna nastąpić zmiana, a odległość będzie w końcu sprecyzowana.

Wypadek autobusu w Warszawie: Kierowca był pod wpływem narkotyków

– Sekretariat Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego dokonał analizy problematyki zachowania odpowiednich odstępów między pojazdami w państwach członkowskich UE i w Polsce, biorąc pod uwagę analizę przyczyn występowania zdarzeń drogowych tego typu. Wybór wariantu docelowego, w tym dobór odpowiednich narzędzi inżynieryjnych i edukacyjnych, jest na etapie uzgodnień, po zakończeniu których zostaną przedstawione stosowne rekomendacje – odpowiedział Szymon Huptyś, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury.

Należy tutaj jednak zwrócić uwagę, że złe ”wypośrodkowanie” problemu, może stanowić wciąż spory. Wiele może zależeć chociażby od sytuacji na drodze, warunków pogodowych i innych kwestii. Podanie odległości np. 5 metrów, może okazać się zbyt ogólne. Inna kwestia – to jak później udowodnić, że faktycznie dany wymiar miał miejsce w przypadku kolizji.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News