PILNE: Znamy ceny paliw na pierwszy kwartał nowego roku. To będzie zupełnie inny początek

PILNE: Znamy ceny paliw na pierwszy kwartał nowego roku. To będzie zupełnie inny początek

ceny paliw diesel benzyna lpg

Podaj dalej

Wszyscy doskonale pamiętamy, jak wygląda początek 2021 roku, jeżeli chodzi o ceny paliw. Te zaskakiwały kierowców praktycznie z tygodnia na tydzień, a najbardziej z miesiąca na miesiąc. Nieustanne wzrosty okazały się dla wielu osób niezwykle frustrujące, bowiem znacznie obciążały domowy budżet. Choć tak naprawdę nikt wtedy jeszcze nie wiedział, co naprawdę nas czeka.

Nowy rok zwiastuje dobre ceny paliw

Ostatnie dni i tygodnie przyniosły wiele dobrego, jeżeli chodzi o najbliższą przyszłość. W styczniu już wiadomo, że w związku z cenami ropy czekają nas niższe ceny paliw. Ale teraz w grę wchodzi luty i tutaj wiele wskazuje na to, że będzie jeszcze lepiej. Miniony tydzień pokazuje, bowiem, że baryłka ropy znów będzie tańsza, co przełoży się no, ile z czasem będziemy płacić za paliwo.

Koniec roku zapowiada się jeszcze większymi obniżkami, a zwłaszcza nadchodzący tydzień. Coraz więcej krajów zaostrza, bowiem obostrzenia względem obywateli. Holandia zamyka prawie cały kraj na blisko miesiąc, w Wielkiej Brytanii sytuacja wygląda najmniej korzystnie, o czym świadczą najlepiej odwoływane mecze rozgrywek Premier League i niższych klas.

A w tle są inne kraje i nie tylko te z Europy, ale całego świata. Epidemia przybiera na sile, a to oznacza kolejne spadki cen. Znów wiele wskazuje na to, że podaż będzie większa niż popyt. Zwłaszcza, że największe państwa świata uwalniają swoje zasoby ropy, co zwiększy jej ilość na świecie. Efekt w takim przypadku jest dobrze znany – zapłacimy mniej na stacjach.

Każdy miesiąc zupełnie nową kartą

O ile wiadomo czego można spodziewać się po pierwszym kwartale, to jednak patrząc na resztę roku tutaj może być różnie. Zdaniem ekspertów popyt z czasem znacząco wzrośnie, a to doprowadzi do tego, że cena za baryłkę ropy może być trzycyfrowa. To jednak bardziej scenariusz na drugą połowę roku, gdy po okresie chorób, jak świat wróci do normy w okresie wiosenno-letnim.

Ostatnie dwa lata pokazały, że jeżeli chodzi o ceny paliw z nieba można bardzo szybko trafił do piekła. I oby też było odwrotnie, a w zasadzie, aby diesel, benzyna i LPG po prostu kosztowały ”normalnie”. Mając tutaj na myśli cenę, która wszystkich zadowoli, a scenariusz sprawi, że inflacja nie będzie z tego tytułu rosła, a wręcz zacznie spadać.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News