PILNE: Odcinkowy pomiar prędkości do zmiany! ITD mierzyło zamiary ponad możliwości

PILNE: Odcinkowy pomiar prędkości do zmiany! ITD mierzyło zamiary ponad możliwości

ITD Odcinkowy pomiar prędkości na A1 już działa

Podaj dalej

Odcinkowy pomiar prędkości do poprawy. Główny Inspektorat Transportu Drogowego dość mocno przeszacował swoje chęci na to, co tak naprawdę może. Okazało się, że inwestycja związana z rozwojem tego typu systemu jest znacznie droższa, niż sobie wyobrażano. I to naprawdę nie mało, bo ponad o 300 procent!

Zmiana planów. Odcinkowy pomiar prędkości nie będzie straszył kierowców?

Polacy mają nowy sposób na odcinkowy pomiar prędkości

Założenie było takie, aby przez najbliższe półtora roku na polskich drogach pojawiło się kolejnych 39 OPP. Między innymi miały pojawić się A1, A2, A4, a także na drogach ekspresowych takich jak S7, S11 i S14. Przetarg jaki odbył się w tej kwestii musi mocno zmienić plany GITD. Okazuje się bowiem, że planowane fundusze miały wystarczyć na nieco ponad 10 nowych systemów.

– CANARD dysponuje dziś ponad 30 odcinkowymi pomiarami prędkości. W pierwszych 10 miesięcy 2021 r. zarejestrowały one blisko 600 tys. przypadków przekroczenia przez kierujących obowiązujących ograniczeń prędkości – poinformowła niedawno Monika Niżniak, rzecznik prasowa Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.

Jeżeli chodzi o odcinkowy pomiar prędkości wydaje się być on genialnym rozwiązaniem. Skutecznie potrafi ukarać kierowców, którzy nie stosują się do jazdy z danym prędkości na danym odcinku. Nie ma co ukrywać, że to inwestycja, która szybko się zwraca. Kierowcy nieprzypadkowo mówią na nią ”maszynka do robienia pieniędzy”.

GITD ma za mało pieniędzy

Przetarg na montaż urządzeń w 39 lokalizacjach został ogłoszony w ubiegłym roku. Zawierał on także 29 lokalizacji rezerwowych, które także zostały uwzględnione. Od ogłoszenia wyników zwycięzca miał mieć niecałe półtora roku na to, aby zamontować odcinkowy pomiar prędkości we wszystkich miejscach.

Na razie jednak do tego nie dojdzie. Budżet inwestycji ustalono na poziomie niecałych 17 mln. Zgłosiła tylko jedna firma, która za wykonanie zażyczył sobie blisko 70 mln zł, a bez lokalizacji z listy rezerwowej około 42 mln zł. To zatem znacznie więcej niż chciało GITD. Tym samym pomysł musi zostać na razie najprawdopodobniej porzucony. Trzeba będzie czekać na kolejny przetarg, ale nic nie zapowiada, że okaże się on skuteczny.

Nowy trik na odcinkowy pomiar prędkości i wymuszenia

Kierowcy mogą zatem choć na chwile odetchnąć z ulgą. Każdy kolejny system pojawiający się na drogach służy bezpieczeństwu, ale trzeba pamiętać, że to także okazja, aby otrzymać mandat. I nie trzeba być piratem drogowym, aby chwilę się zamyślić i zapłacić kilkaset złotych.

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News