PILNE: Dziura na ulicy? Zarządca naprawi samochód ze swoich pieniędzy. Jak nie dać się oszukać?

PILNE: Dziura na ulicy? Zarządca naprawi samochód ze swoich pieniędzy. Jak nie dać się oszukać?

samochod ulica dziura

Podaj dalej

W okresie zimowym jak mało kiedy trzeba uważać na swój samochód. W związku z dużą różnicą temperatur i nie tylko dochodzi do powstawania dziur na jezdni. Wjechanie w nią może doprowadzić do uszkodzenia auta, a nas do kosztownej naprawy nie z naszej winy. I tutaj właśnie słowo klucz! Nie musimy wcale za to płacić.

Napraw samochód nie na swój koszt

Wjeżdżając w dziurę nie trudno o uszkodzenie zawieszenia pojazdu, urwanie tłumika czy miski olejowej bądź wykrzywienia felgi. Tym bardziej gdy dziura jest zakryta wodą lub śniegiem. Kierowca nie może się za to winić i za to płacić. W myśl art. 20 ustawy z 21 marca 1985 r. o drogach publicznych do obowiązków zarządcy należy m.in. utrzymywanie dróg i chodników w należytym stanie.

Tym samym, jeżeli jakiś odcinek drogi jest uszkodzony albo w trakcie remontu, powinien zostać oznakowany. Jako kierowcy też mamy swój obowiązek, a jest nim ostrożność i dostosowanie prędkości do warunków jazdy. Wszystko po to, aby z dużą prędkością nie wjechać w przysłowiową, ale i tytułową dziurę. Tutaj nie zawsze jednak jest możliwość jej dostrzeżenia.

Jeżeli dziura w którą wjechał nasz samochód nie była oznakowana, zabezpieczona to zarządca może okazać się winny potencjalnym uszkodzeniom. Wtedy to cała naprawa będzie leżała po jego stronie. Trzeba jednak pamiętać o odpowiednim udokumentowaniu zdarzenia, a najlepiej w obecności policji czy straży miejskiej.

Jak domagać się odszkodowania?

”Powinniśmy odpowiednio udokumentować uszkodzenie pojazdu oraz jego przyczynę, tj. że do szkody doszło na konkretnej drodze, a przyczyną szkody jest uszkodzona nawierzchnia, zrobić zdjęcia za pomocą telefonu, wskazać odcinek drogi lub jej kilometr na którym doszło do zdarzenia, zebrać oświadczenia świadków lub wezwać policję bądź straż miejską” – czytamy na prawo.pl wypowiedź Moniki Chłopik, analityk Polskiej Izby Ubezpieczeń.

– Podstawową kwestią jest zabezpieczenie materiału dowodowego potwierdzającego okoliczności i przebieg zdarzenia. Niestety, bardzo często poszkodowany nie zdaje sobie sprawy, że jeżeli pewnych dowodów nie zabezpieczy bezpośrednio po zdarzeniu, później będzie miał duży problem z uzyskaniem odszkodowania – tłumaczy Justyna Halaś, dyrektor biura Polskiej Izby Doradców i Pośredników Odszkodowawczych.

zawieszenie kolo amortyzatory

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News