Od 11 listopada podróżowanie może być znacznie tańsze! Teraz wszystko w rękach Mateusza Morawieckiego

Od 11 listopada podróżowanie może być znacznie tańsze! Teraz wszystko w rękach Mateusza Morawieckiego

Od 11 listopada podróżowanie może być znacznie tańsze! Teraz wszystko w rękach Mateusza Morawieckiego

Podaj dalej

Polacy muszą szykować się na kolejne podwyżki, ale uniknąć ich będą mogli jeżeli Mateusz Morawiecki wyda przychylną decyzję. A apeluje o to Lewica, aby w 2023 roku nie było żadnych podwyżek, jeżeli chodzi o ceny biletów kolejowych PKP. A te mają będą dość wysokie i pociągi wcale nie staną się dużo lepszą alternatywą dla samochodów. Co zrobi premier?

Morawiecki powstrzyma podwyżki?

pociąg zamiast paliwa
fot. pixabay

2023 rok ma być rokiem niezwykle trudnym dla Polaków pod względem finansowym. Zapowiadane podwyżki w PKP to kolejny cios dla Polaków po tym jak wzrosły ceny paliw. Podróżowanie po kraju, do pracy czy rodziny staje się coraz droższe. Z tego też powodu Lewica apeluje, aby Mateusz Morawiecki zainterweniował w kwestii zniesienia planowanych podwyżek.

Od 11 stycznia ceny biletów mają pójść znacząco w górę. Ceny bazowe biletów jednorazowych w pociągach Pendolino wzrosną średnio o 17,8 procent, w pociągach EIC o 17,4 procent, a w pociągach TLK/IC średnio o 11,8 procent. Zapowiedzianą podwyżkę cen biletów uzasadniono wzrostem cen prądu, który jak wiadomo w ostatnim czasie wyraźnie zdrożał.

– Występujemy do premiera Morawieckiego z apelem, z żądaniem, aby wycofać się z decyzji o planowanej podwyżce cen biletów kolejowych PKP. Trzeba dziś zadać pytanie rządzącym, co oni chcą takimi zabiegami osiągnąć? Czy jeszcze chcą ich dorżnąć cenami biletów PKP? – pyta poseł Lewicy Tomasz Trela.

mandat kamera dron policja tory przejazd kolejowy
fot. pixabay

Podwyżki nieuniknione?

Jak doskonale wiemy wszystko w ostatnim czasie znacząco drożeje. Przez wysokie ceny prądu czy gazu w ostatnim czasie swoje działalności musiało zamknąć wiele firm. Kolejne są z kolei na skraju bankructwa albo prowadzą różnego rodzaju zabiegi, aby ratować firmę. Dziś wszystkie oczy patrzą na premiera i decyzję jaką podejmę Mateusz Morawiecki.

– Głównym powodem, dla którego jesteśmy zmuszeni zmienić ceny i dostosować je do realiów rynkowych jest bardzo duży wzrost cen energii spowodowany przede wszystkim rosyjską agresją na Ukrainę oraz tzw. putinflacją. Zakup energii elektrycznej stanowi największy koszt spółki. Jeszcze w 2019 roku koszt ten wyniósł ok. 500 mln zł brutto, w 2023 roku prognozowany koszt zakupu energii elektrycznej wyniesie aż 1,5 mld zł brutto, czyli trzy razy więcej – PKP Intercity tłumaczyło podwyżki.

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News