Motocyklista wystartował do nagrody Darwina. Chciał oszukać prawa fizyki

Motocyklista wystartował do nagrody Darwina. Chciał oszukać prawa fizyki

Podaj dalej

Agresja i złość na drodze, to nie najlepsze metody na odreagowanie stresu. Ten motocyklista przekonał o tym najlepiej, bowiem swojego głupiego zachowanie omal nie przypłacił najwyższą ceną. Swoją frustrację postanowił ukarać kierowcę samochodu i choć nie wiadomo czy miał faktycznie ku temu powód, to jednak w efekcie końcowym się skompromitował i ośmieszył.

Nie trzeba być geniuszem, aby wiedzieć, że kopanie w samochód jadąc na motocykliście, to nie najlepszy pomysł. Zwłaszcza jeżeli wkłada się w to dużo siły, to naturalnie muszą zadziałać prawa fizyki.

Kandydat do nagrody Darwina

Motocyklista miał bardzo dużo szczęścia, bowiem w trakcie upadku jego głowa mogła uderzyć o betonową barierkę. Szczęście dopisało mu również z tym, że nie jechał za nim wówczas żaden samochód.

“Nice try, idiot” from r/IdiotsInCars

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News