Motocyklista nieświadomie jednym manewrem uratował swoje życie. Doszło to do niego dopiero po chwili

Motocyklista nieświadomie jednym manewrem uratował swoje życie. Doszło to do niego dopiero po chwili

Podaj dalej

Zastanawialiście się kiedyś głębiej co to znaczy wygrać drugie życie? Ten motocyklista przekonał się o tym na własnej skórze. A swój szczęśliwy los zawdzięcza nietypowemu odruchowi, którym pochwalić się mogą nie wszyscy motocykliści. Po takiej akcji na pewno oblał go zimny pot, gdy uświadomił sobie jaka sytuacja właśnie się rozegrała.

Motocyklista oszukał przeznacznie

kierowca jednoslada

To była zwykła kulturalna jazda, bez nadmiernej prędkości czy bezsensownego wyprzedzania. Prosta droga która tak naprawdę nie zwiastowała nic złego. Wszystko rozegrało się, gdy przed sygnalizacją świetlną zatrzymały się wszystkie pojazdy.

Kierowca jednośladu odruchowo zjechał na lewą stronę swojego pasa ruchu. Nie wiadomo czy chciał zobaczyć jak długi jest korek, czy po prostu tak ustawia się zawsze. Jedno jest pewne – to uchroniło go przed najgorszym.

Mężczyzna który jechał samochodem osobowym za nim zagapił się i wjechał w poprzedzający go pojazd. Gdyby motocyklista nie zjechał, wówczas doszłoby do groźnego wypadku.

Oczy dookoła głowy

Tego typu sytuacje są nie do przewidzenia i o ile dojdzie do kolizji samochodów, wówczas niebezpieczeństwo jest niewielkie – niezwykła stłuczka, o ile prędkość jest jak w tym przypadku niewielka. Gorzej, jednak gdy pomiędzy znajdzie się właśnie motocyklista.

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku ciągników siodłowych z naczepami. Tutaj zawsze przestrzega się kierowców, aby nie jechali pomiędzy takimi pojazdami.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News