Ile zapłacimy za pełny bak paliwa w nowym roku? Te kwoty robią wrażenie i odstraszają od jazdy już na samą myśl

Ile zapłacimy za pełny bak paliwa w nowym roku? Te kwoty robią wrażenie i odstraszają od jazdy już na samą myśl

paliwa ceny stacja

Podaj dalej

Takie ceny paliwa robią wrażenia nawet na tych, którzy na co dzień dysponują większymi budżetami. Diesel i benzyna osiągną takie ceny, że samochód po prostu stanie się dobrym luksusowym. Skończą się czasy, że auto będzie mógł posiadać każdy bądź każdy członek rodziny. To będą już głównie piękne obrazki, jakie pozostaną w filmach.

Litr paliwa jak łyk luksusu

diesel benzyna paliwo ceny paliw paliwa
fot. freepik

Analitycy zwiastują, że za diesel trzeba będzie zapłacić od nowego roku nieco ponad 9 złotych za litr. Biorąc pod uwagę, że średnia pojemność baku paliwa to 55 litrów, łatwo sobie z tego zrobić rachunek. Kierowca odwiedzający stacje paliw będzie musiał zostawić na niej nieco ponad 500 złotych!

Biorąc pod uwagę, że statystyczny polak średnio tankuje dwa razy w miesiącu, z budżetu trzeba odstawić na taką przyjemność już tysiąc złotych. Przypomnijmy, że najniższa krajowa u nas wynosi 2.363,56 zł z czego trzeba zapłacić wszystkie rachunki i jeszcze musi starczyć na jedzenie. Miejsca na takie ilości paliwa trudno znaleźć w takiej kwocie. I nawet jeżeli jest ona większa, to i tak mocno uderza ona w budżet.

Jeżeli chodzi o benzynę sytuacja wcale nie będzie wyglądała lepiej. Tutaj trzeba spodziewać się, że kwota jaką pozostawimy w kasie będzie oscylowała w okolicach 450 złotych za pełen bak. Warto sobie już teraz przekalkulować na ile tak naprawdę będzie stać nas paliwa w miesiącu i przeliczyć to sobie na kilometry. Łatwo wyjdzie czy to koniec jazdy samochodem, czy jazda z dużymi ograniczeniami.

diesel benzyna ceny paliwa
fot. freepik

10 złotych za litr? Wcale niewykluczone

Wszyscy wciąż zadają sobie pytanie, czy cena paliwa w Polsce przebija granicę 10 złotych. W lutym czy marcu na pewno diesel znacząco się zbliży do tej wartości i tak naprawdę w dobie największego kryzysu może ją przekroczyć. Amerykanie wskazują, że taki kluczowy moment może nadejść w okolicach marca i kwietnia. Wtedy podaż znacząco będzie odstawała od popytu.

Drogie paliwo to tak naprawdę nic dobrego dla gospodarki i będzie to mocny motor napędowy do wyższych cen. Inflacja zatem będzie miała bardzo ciężko wyhamować, a biorąc pod uwagę zniesienie tarcz antyinflacyjnych wręcz przyśpieszy.

stacja paliwa tankowanie
fot. freepik

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News