Ile potrzeba wody, aby ugasić samochód elektryczny? Ta ogromna liczba mocno przeraża strażaków

Ile potrzeba wody, aby ugasić samochód elektryczny? Ta ogromna liczba mocno przeraża strażaków

pozar samochod elektryczny

Podaj dalej

Z reguły zawsze słyszymy o plusach, jakie posiada samochód elektryczny, ale rzadko o jego wadach. Tych jak we wszystkim innym nie brakuje, ale zdecydowanie łatwiej wszystkim jest zachwalać niż krytykować. Jednym z poważniejszych problemów jest gaszenie tego typu pojazdów w momencie pożaru, o czym najlepiej wie straż pożarna. A ta kompletnie nie jest przygotowana na tego typu wyzwanie.

Samochód elektryczny zmorą strażaków

samochod elektryczny ogien

Prawda jest taka, że wszystkie jednostki straży pożarnej nie tylko w Polsce i Europie powinny zostać porządnie doposażone. Głównie chodzi tutaj o kwestie gaszenia pojazdów na prąd posiadających akumulator litowo-jonowy. Ten niestety nie tak łatwo ugasić, a proces ten trwa wiele godzin. Efekt? Zablokowane drogi i długie oczekiwanie. Prawda jest taka, że często czeka się aż pożar sam minie, a tylko obserwuje się go, aby nie zagrażał innym.

Ile trzeba wylać wody na ugaszenie auta z silnikiem spalinowym? Średnio to 4 tysiące litrów. Jeżeli jednak chodzi o samochód elektryczny jest to aż… 150 tysięcy litrów, a więc 40 razy więcej! W dodatku nie zawsze jest to gwarancją sukcesu w pełni ugaszonego akumulatora. Dla przykładu taką ilość wody wylano rok temu gasząc ogromny pożar dyskontu w Kielcach. Akcja trwała 14 godzin i pracowało 84 strażaków przy gaszeniu.

Najlepszą metodą gaszenia pożarów w samochodach elektrycznych jest zastosowanie specjalistycznych koców. Strażacy nakrywają nim pojazd i odcinają dopływ powietrza. Te jednak nie są tanie, a co za tym idzie trudno sobie wyobrazić, że wszystkie jednostki na Starym Kontynencie zostaną w nie wyposażone. A wbrew pozorom będą musiały zostać wyposażone, jeżeli za kilka lat elektromobilność zawładnie Europę.

samochod elektryczny strazak

Bezradna straż pożarna

Strażacy, jak i ich przełożeni, doskonale wiedzą, że w walce z elektromobilnością pozostają bezradni. A tak na pewno w dłuższej perspektywie być nie może. Na rynku nie ma jednak żadnego środka gaśniczego, który w pełni zagwarantuje szybkie i skuteczne ugaszenie ognia z akumulatora litowo-jonowego. Ten problem jednak musi zostać bardzo szybko rozwiązany.

Jeżeli tak się nie stanie czekają nas ogromne utrudnienia w ruchu, w przypadku powstania pożaru. Ruch będzie musiał zostać wstrzymany przykładowo nie na godzinę, a na dobre kilka godzin, co będzie stanowiło niewyobrażalny kłopot dla wielu kierowców – i nie tylko.

gaszenie samochod elektryczny

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News