Ile paliwa realnie spala nowy samochód? Zdecydowanie lepiej po tę wiedzę sięgać nie do producenta

Ile paliwa realnie spala nowy samochód? Zdecydowanie lepiej po tę wiedzę sięgać nie do producenta

paliwa samochod spalanie

Podaj dalej

Spalanie paliwa w danym samochodzie jest jedną z podstawowych rzeczy, która działa na wyobraźnie kierowców. To jeden z głównych czynników, który bardzo często jest kluczowy w kwestii podjęcia decyzji o zakupie bądź nie danego samochodu. Tyle tylko, że sugerowanie się tym, co pisze o tym na informacji o danym aucie producent, to zdecydowanie nie najlepsze droga. Po wiedzę lepiej sięgać w innym miejscu.

Realne spalanie paliwa znacząco odbiega od rzeczywistości

stan paliwa diesel

Podawane przez producentów spalanie danego samochodu jest bardzo optymistyczne – lekko mówiąc. Na pewno nie można powiedzieć, że jest zakłamane, ale bywa, że znacząco odbiega od tego, z czym mamy do czynienia później. W przeprowadzonych badaniach pięć lat temu stwierdzono, że średnia różnica sięga 42 procent! To bardzo dużo. A pomyśleć, że niektóre modele przekraczały nawet o przeszło 50 procent deklarowaną wartość.

Problem był aż za bardzo widoczny, a producenci wystawiali się wręcz na krytykę ze strony producentów. Zdecydowano się zatem wprowadzić zmiany, które weszły w życie w drugiej połowie 2018 roku. Pomiary przeprowadza się podobnie, a więc na hamowni podwoziowej, lecz już w znacznie w bardziej restrykcyjnych warunkach. Te są zdecydowanie bardziej zbliżone do tych realnych, z którym dany kierowca ma do czynienia na co dzień.

Nowe badanie dłużej trwa dłużej o 10 minut (pół godziny), odcinek jest znacznie dłuższy (23,25 zamiast 11 km), a i średnia prędkość została podniesiona prędkości średniej (46,5 zamiast 34 km/h). Wszystko też dzieje się z krótszymi postojami (łącznie 13 zamiast 25% trwania cyklu). A w dodatku uwzględnia cięższe egzemplarze z dodatkowym wyposażeniem. Sprawdza się również czy realne emisja spalin nie różni się od tych w warunkach laboratoryjnych.

paliwo diesel benzyna

Rozbieżności i tak są

Choć rozbieżności nie są już aż tak duże to jednak wciąż dość znaczące. Sięgają nawet ponad 20 procent, ale na pewno nie są już tak oderwane od rzeczywistości jak wcześniej. Mimo to kierowcy wciąż mogą czuć się oszukani. Unia Europejska jednak nie dba o to, aby producenci podawali w pełni rzeczywiste spalanie jak np. muszą w Stanach Zjednoczonych.

Tam nad wszystkich czuwa rządowa agencja ds. środowiska (EPA). Kupuje ona samochody i sprawdza czy spalanie jest rzeczywiste z tym co podaje producent. Jeżeli nie to płacą oni ogromne kary. Mało tego – skargi mogą złożyć nawet kierowcy, którzy kupili dany samochód i poczuli się oszukani.

paliwo stacja spalanie

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News