Gigantyczne korki na granicach. Wracając do Polski trzeba stać nawet pół dnia

Gigantyczne korki na granicach. Wracając do Polski trzeba stać nawet pół dnia

Podaj dalej

Długi weekend w Niemczech i równie długie korki na granicach. Polacy pracujący za granicą zaczęli hurtowo zjeżdżać do kraju, a to sprawiło, że na granicach pojawiły się gigantyczne korki. Sięgają one nawet 40 km!

Koronawirus - zamkniete granice

Wielokilometrowe korki powstały na przejściach granicznych w Świecku, Słubicach, Zgorzelcu, Jędrzychowicach i Kołbaskowie. Wedle informacji Straży Granicznej w samo południe kierowcy wjeżdżający do Polski w Jędrzychowicach i Zgorzelcu musieli  czekać na odprawę około 9 godzin.

W innych punktach pokonywania granicy sytuacja wygląda nieznacznie lepiej. Swoje jednak i tak trzeba odczekać w długich korkach. Te tworzyły się już od wczesnych godzin porannych, ale z każdą kolejną godziną było – i jest – coraz gorzej.

– Właśnie przekroczyliśmy granicę. Problemem nie są kierowcy ani ciężarówek, ani samochodów osobowych. Problemem jest to, że na tak dużej granicy jak Świecko stoi jeden człowiek i mierzy temperaturę całej Europie – czytamy na stronie RMF.FM informację od jednego z słuchacza, który zdołał już przekroczyć granice.

Kontrola każdego z pojazdów zajmuje średnio kilka minut, mimo że strażnicy graniczni nie zbierają już kart lokalizacyjnych – muszą sprawdzać tożsamość przekraczających granice i ich dokumenty świadczące o tym, że pracują np. w Niemczech.

Zgodnie z ostatnim rozporządzeniem rządu kontrola graniczna na granicy wewnętrznej z Niemcami, Czechami, Słowacją i Litwą zostaje przedłużona do 12 czerwca. Na granicy z Niemcami obowiązują przejścia drogowe w miejscowościach: Jędrzychowice, Olszyna, Świecko, Krajnik Dolny, Kołbaskowo, Świnoujście-Garz, Zgorzelec, Gubin, Słubice i Kostrzyn nad Odrą.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News