Diesel i benzyna po 10 złotych w Polsce. Podano datę kiedy nastąpi taka sytuacja na stacjach paliw

Diesel i benzyna po 10 złotych w Polsce. Podano datę kiedy nastąpi taka sytuacja na stacjach paliw

ceny paliw diesel benzyna

Podaj dalej

Kiedyś, gdy pisano, że diesel i benzyna będą po 8 złotych wydawało się tak abstrakcją i plotkami wyssanymi z palca. Dziś wszyscy kierowcy w Polsce muszą jednak mierzyć się z takimi cenami paliw. Teraz poprzeczka w kwestii tego ile przyjdzie nam płacić zawisła znacznie wyżej. Coraz częściej mówi się, że będzie to kwota, która przekroczy 10 złotych. Nie wierzycie? Wcześniej też nikt nie wierzył.

Kiedy diesel i benzyna po 10 złotych?

ceny paliw diesel benzyna
fot. freepik

Kierowcy w Polsce już raczej nie łudzą się, że za diesel czy benzynę zapłacą mniej. Bo i łudzić się nie ma co, bo żadnych obniżek ceny paliw nie będzie. A jeżeli będzie to krótkotrwałe i mało znaczące dla naszego portfela. Nie będzie sytuacji, że nagle przyjdzie nam płacić np. w okolicach 7 złotych albo jeszcze niżej. Taka sytuacja na pewno nie będzie miała miejsca.

Już praktycznie z każdej strony dobiegają głosy od ekspertów i analityków, że 10 złotych za diesel i benzynę zostanie osiągnięte. I to nawet z tarczą antyinflacyjną, która choć istnieje, to jej znacznie jest marginalne w rzeczywistości. Czynników jest sporo – embargo na rosyjska ropę, koniec ze sprzedażą amerykańskich rezerw strategicznych czy pobudzenie chińskiej gospodarki.

Do tego wszystkiego mimo wysokich cen w Polsce i innych krajach, wciąż nie maleje popyt. Tyle ile trzeba płacić za diesel i benzynę, tyle ile wyświetla się na pylonach, tyle kierowca płaci i jeździ. Do tego czasu aż tak będzie trzeba spodziewać się, że ceny paliw będą rosły. Na pewno jest gdzieś granica, że odpowiednia ilośc kierowców powie w końcu stop i odstawi pojazd. Ale do tego czasu widać jeszcze daleka droga.

diesel benzyna paliwo
fot. freepik

Ciężką druga połowa roku

Według szacunków cena 10 zł za paliwa jest realnym scenariuszem na drugą połowę roku, a w zasadzie na koniec. – Ostatnio Jamie Dimon prezes JP Morgan mówił o 175 dolarach za baryłkę, co wcale nie wydaje się niemożliwe. Przy takiej cenie ropy detaliczna cena 10 zł za litr – czy to diesla, czy benzyny – nie będzie wcale potencjalnym maksimum – powiedział dla WNP.PL Piotr Kuczyński, analityk Domu Inwestycyjnego Xelion.

Listopad, a zwłaszcza grudzień będą miesiącami, w których tankowanie najbardziej zaboli nasze portfele. Wtedy też dojdą kolejne kłopoty związane z gazem, a co za tym idzie wzrośnie popyt na ropę. Także obecnie choć mamy wysokie ceny, to za pół roku będziemy je wspominać z utęsknieniem. Cieszmy się tym co mamy teraz i lepiej wcześniej zastanowić się czy nie warto przejść na LPG.

paliwo diesel benzyna
fot. freepik

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News