30 groszy na paliwo. Jak najtańsze stacje paliw odpowiadają gigantom i czy dalej są faktycznie są najtańszymi

30 groszy na paliwo. Jak najtańsze stacje paliw odpowiadają gigantom i czy dalej są faktycznie są najtańszymi

paliwo ceny paliwa diesel benzyna

Podaj dalej

Słynne promocje na paliwo, jakie oferuje wiele stacji paliw sporo namieszały na samych stacji paliw. Dokładniej mówiąc chodzi o odbiór ich przez kierowców. Nic dziwnego, że niektórzy się śmieją, iż teraz obok skrzyni biegów musi być kalkulator, aby szybko policzyć, gdzie taniej można zatankować. Najtańsze stacje paliw na pewno odczuwają trwające zmiany.

Tanie paliwo musi być jeszcze tańsze

diesel paliwo tankowanie
fot. freepik

Pojęcie ”najtańsza stacja paliw” funkcjonuje w każdym mniejszym i większym mieście. Bo to właśnie tam z reguły można było zatankować najtaniej diesel, benzynę czy LPG, zanim pojawiły się promocje. Te jednak w okresie wakacyjnym sporo namieszały na lokalnych rynkach. Dzisiaj już wcale nie ten mały punkt na obrzeżach miasta oferuje najtańsze paliwo. Może to być nawet markowy gigant w centrum miasta.

Oczywiście, nie jest to żadną regułą, bo wszystko zależne jest od miasta. Za przykład niech posłuży moje miasto. Najtańsza stacja paliw która dominowała i kładła konkurencję wręcz na łopatki, teraz nawet z rabatem minus 5 groszy na dowolne paliwo, nie jest w stanie odpowiedzieć tym, którzy byli zawsze najdrożsi.

I to nie jedyny przykład, bo z rozmów wynika, że podobne sytuacje mają miejsce w wielu różnych miastach w Polsce. Mniejsi gracze mają teraz ciężko, aby rywalizować z markowymi i dużymi stacjami paliw. Dla klienta to tylko lepiej, bo przecież nie ma nic lepszego niż konkurencja na rynku i wybór. A prowadzi to tylko do jednego – walki o jak najniższą cenę, a co za tym idzie, o klienta.

diesel benzyna paliwo
fot. freepik

Po wakacjach sytuacja wróci do normy?

Promocje na paliwo niewątpliwie są twardym orzechem do zgryzienia dla kierowców. Nie wszyscy są bowiem na czasie i wiedzą, kto ile oferuje zniżki. Trudno się temu dziwić, bowiem obecnie społeczeństwo ma inne problemy. Większość tego typu promocji powstała jednak na wakacje, a więc od września wszystko powinno wrócić już do normy.

Słowo ”powinno” jest jednak tutaj kluczowe, bo nie wiadomo, czy niektórzy nie będą dalej chcieli przyciągać kierowców promocjami. Wydaje się jednak lepiej, aby nie. Kierowcy są przyzwyczajeni do tego, że czytają cenę za swoje paliwo na pylonach i na tej podstawie decydują, gdzie zatankują. Wszelkiego tego typu oferty są na pewno świetne, ale też i ciężkie na co dzień.

Kolejny podatek na paliwo w Polsce będzie zniesiony?
fot. freepik.com – federcap

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News