Powrót po przerwie

Powrót po przerwie

Podaj dalej

Najdłuższa przerwa w trakcie sezonu Rajdowych Mistrzostw Świata powoli dobiega końca, a Maciej Szczepaniak i Robert Kubica są już skupieni w stu procentach na nadchodzącym Rajdzie Argentyny, który rozpocznie się już 23 kwietnia. Po bardzo gorącym i szybkim Rajdzie Meksyku na polską ekipę czeka  kolejne wyzwanie.

P1 Sports Media
P1 Sports Media

Czwarta runda tegorocznych mistrzostw świata zbliża się dużymi krokami. Maciej Szczepaniak nie ukrywa, że Rajd Argentyny nie należy do jego ulubionych imprez w kalendarzu. To będzie mój ósmy start w Argentynie, choć muszę przyznać, że nie jestem fanem tego rajdu. W kwietniu zaczyna się tam jesień, więc pogoda jest niezbyt przyjemna. W zeszłym roku było bardzo mokro, błotniście i mgliście. – przyznaje.

W sezonie 2015 organizatorzy Rajdu Argentyny wprowadzili pewne modyfikacje względem ubiegłorocznej imprezy. Przede wszystkim, otwierający zmagania, czwartkowy nocny odcinek w Villa de Marlo oddalonej o 235 kilometrów od Carlos Paz zadebiutuje w harmonogramie, a w skład dwóch oesów na północ od Carlos Paz wchodzą drogi nieużywane od prawie 10 lat. Ponadto, z harmonogramu zniknęły szybkie odcinki w dolinie Calamuchita.

Sama trasa rajdu również nie należy do moich ulubionych, ponieważ jest ona zdecydowanie bardziej wymagająca dla samochodów i mechaników, niż dla samych kierowców. Zespoły muszą wykonać mnóstwo pracy, aby utrzymać auto przy życiu przez 3 dni ­– mówi Szczepaniak. Atmosfera jest jednak fenomenalna, ponieważ w Argentynie wzdłuż trasy zawsze kibicuje nam mnóstwo ludzi, co jest co raz rzadziej spotykanym zjawiskiem, poza oczywiście Polską, gdzie również możemy liczyć na ogromne wsparcie. 

Pomimo iż ten rajd nie należy do ulubionych rund Maćka Szczepaniaka, w ubiegłym roku polska załoga poradziła sobie w nim bardzo dobrze, dojeżdżając do mety rajdu na 6. miejscu. Obecnie załoga RK WRT skupia się na tym, aby utrzymać dobrą passę w Argentynie. – Przed rajdem nie planujemy już żadnych testów. Pojedziemy tym samym samochodem, z którego korzystaliśmy w Meksyku, a podczas zapoznania, jak zwykle na dalekich rajdach, skorzystamy z pomocy M-Sportu używając ich samochodów. – komentuje pilot Roberta Kubicy.

W rajdowym świecie pojawiły się ostatnio plotki mówiące o tym, jakoby Robert Kubica miał wystartować gościnnie w kilku szutrowych rundach mistrzostw Włoch. Miałyby one posłużyć jako trening na tej właśnie nawierzchni. Pilot Roberta dementuje te plotki. Nie rozmawialiśmy na ten temat, choć wydaje mi się, że te plotki nie mają żadnego pokrycia. Jeśli jednak zamierzałby wystartować, pewnie siedziałbym na prawym fotelu  zakończył.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News